Zdaniem ambasady Izraela zestawienie, które pojawiło się w tabloidach ma charakter antysemicki.

W artykule "Siedmiu najbardziej szalonych światowych przywódców" pojawiają się Netanjahu, Mugabe, Asad, Chamenei, Kim Dzong Un, Władimir Putin i Rodrigo Duterte. Netanjahu został określony mianem "Führera" - a więc tytułem używanym przez przywódcę III Rzeszy Adolfa Hitlera.

"Długo odmawiał zgody na rozwiązanie zakładające istnienie dwóch państw (Izraela i Palestyny - red.). Kontynuuje budowę izraelskich osiedli (na terenie Autonomii Palestyńskiej - red.) czym prowokuje palestyńskich sąsiadów. Próbował nieskutecznie namówić Obamę do przeprowadzenia ataku powietrznego na irańską infrastrukturę nuklearną. Z Trumpem może mu się jednak udać" - czytamy w opisie Netanjahu.

Izraelska ambasada i MSZ w odpowiedzi na pytania "The Jerusalem Post" w tej sprawie oceniła, że umieszczanie demokratycznie wybranego przywódcy na liście z dyktatorami wskazuje na antysemityzm.

Oburzony artykułem był też polityk Partii Zielonych Volker Beck, który nazwał go "oburzającym".

Dodał, że można krytykować Netanjahu, ale "przy zachowaniu proporcji".