200 zł to kwota tegorocznej podwyżki minimalnego wynagrodzenia asystenta prokuratora. W konsekwencji dolna granica pensji na tym stanowisku wzrośnie do 6700 zł brutto. Co na to asystenci?
Asystenci prokuratorów są rozgoryczeni i zawiedzeni. Nadal czekamy na wzrost wynagrodzeń, na który liczyć mogą asystenci sędziów. Z ankiety, którą przeprowadziliśmy w ostatnim czasie wśród wszystkich asystentów w prokuraturze wynika, że w środowisku dominuje rezygnacja i zniechęcenie. Asystenci mają poczucie, że nie są traktowani poważnie w prokuraturze, ich pensje odstają od szerokiego zakresu obowiązków i dużej odpowiedzialności. To rozgoryczenie urosło do tego stopnia, że ponad 60 proc. asystentów prokuratorów twierdzi, że jeżeli nic się nie zmieni w tym roku i ich pensje nie zrównają się faktycznie, a nie w widełkach rozporządzenia, z wynagrodzeniami asystentów w sądach, to odejdą z zawodu. Ich zdaniem prokuratura nie jest obecnie atrakcyjnym pracodawcą. 80 proc. asystentów uważa zaś, że otrzymywane przez nich wynagrodzenia są zdecydowanie za niskie.
Czytaj więcej
Ministerstwo Sprawiedliwości szykuje podwyżkę widełek wynagrodzeń dla asystentów i starszych asystentów prokuratorów. Wyższe wynagrodzenia będą wyp...
Starszy asystent prokuratora może liczyć jednak na wyższą pensję – 9270 zł brutto. Do tego trzeba doliczyć też różne dodatki, co daje kwotę powyżej 10 tys. zł. Suma nie jest najniższa.
Na takie wynagrodzenia zasadnicze liczyć może jedynie promil kadry asystenckiej. Ponad połowa asystentów prokuratorów w Polsce zarabia zasadniczo 4900 zł netto, czyli najniższą możliwą stawkę. W naszym zawodzie pracuje obecnie 1516 asystentów prokuratorów. Tylko około 56 z nich zajmuje stanowisko starszego asystenta prokuratora. Co więcej, wedle naszej wiedzy, część z tej pięćdziesiątki otrzymała awans, z którym nie wiązała się żadna podwyżka. Poza tym, pomimo formalnej możliwości awansu na starszego asystenta prokuratora, w praktyce droga ta jest niemal zamknięta. Wielu asystentów, którzy spełniają ustawowe warunki do promocji na starszego asystenta od wielu lat nie może się tego awansu doczekać. Powodem jest brak środków finansowych w prokuraturze.
Asystenci sędziów również otrzymają trzyprocentowe podwyżki, a widełki ich wynagrodzeń są takie same jak asystentów prokuratorów. Z sądów nie płynie jednak taka fala wzburzenia i protestu jak z prokuratury. Dlaczego?
W ubiegłym roku na mocy porozumienia z resortem sprawiedliwości asystenci sędziów otrzymali zapewnienie o podwyższeniu wynagrodzenia do minimum 7500 zł. Formalnie zatem widełki naszych zarobków są takie same, jednak w praktyce asystenci sędziów zarabiają o co najmniej tysiąc zł więcej niż my. Widać to też chociażby w ogłoszeniach na wolne stanowiska asystenckie w sądach, w których oferowana pensja jest znacząco wyższa od minimalnego wynagrodzenia asystenta prokuratury, czyli 6700 zł i zaczyna sięgać ponad 8000 zł brutto.
Ze środowiska prokuratorskiego płyną sygnały, że część asystentów prokuratorów jest tak zawiedziona brakiem realnych zmian w kwestii wynagrodzeń, że zamierzają odejść z prokuratury. O jakiej skali potencjalnych odejść mowa?
Rozczarowanie jest bardzo duże, więc skala odejść także może być bardzo duża. Mamy informację, że ponad 60 proc. asystentów prokuratorów, czyli ok. 900 osób, rozważa odejście z prokuratury w ciągu najbliższego roku, jeżeli nic realnie się nie zmieni. Większość z nich zapowiada przejście do sądów.
Z pensji asystenta prokuratora ciężko jest się utrzymać. Mamy jasne deklaracje asystentów, że za 4900 zł na rękę nie są w stanie przeżyć miesiąca, zarówno w dużych aglomeracjach jak i w mniejszych jednostkach powiatowych. Trudno jest bowiem z tej pensji wynająć mieszkanie i pokryć najbardziej podstawowe koszty życia. Wielu naszych kolegów i koleżanek wynajmuje tylko pokój, bo nie stać ich na całe mieszkanie. Dla niektórych problemem jest kupienie białej koszuli, żeby w sposób godny przesłuchać świadka na polecenie prokuratora. Inny asystent wskazał w ankiecie, że wstydzi się przyznawać znajomym, ile zarabia. Jego kolega pracujący w Żabce zarabia na rękę więcej niż on. Podkreślić należy, że 80 proc. asystentów prokuratora ma wykształcenie prawnicze, znacząca część ma też zdane egzaminy zawodowe. Z tym wykształceniem i doświadczeniem poza prokuraturą mogą zarobić znacznie więcej.
Czy pan też rozważa odejście z prokuratury?
Mam zdany egzamin adwokacki i jeżeli sytuacja się nie zmieni, to nie wykluczam, że poważnie rozważę odejście. Miałem propozycję przejścia do wolnego zawodu, ale wstrzymałem się jeszcze z decyzją. Lubię pracę w prokuraturze, a ostatecznie chciałbym pracować na stanowisku prokuratora.
Jaka podwyżka zatrzymałaby pana w zawodzie asystenta prokuratora?
Jako asystenci jesteśmy zgodni, że w obecnych warunkach i z aktualnym zakresem obowiązków nasze minimalne wynagrodzenie zasadnicze powinno kształtować się w przedziale 8000–8500 zł brutto. To pozwoliłoby na godne życie.
Póki co część asystentów zarabia niecałe 4900 zł na rękę. To wynagrodzenie za sporządzanie projektów różnego rodzaju decyzji prokuratora, przesłuchiwanie świadków, dokonywanie oględzin. A to chyba tylko część waszych obowiązków.
Przede wszystkim przygotowujemy projekty decyzji na zlecenie prokuratora. Analizujemy zgromadzony materiał dowodowy pod kątem wykonywania dalszych czynności. Sporządzamy wytyczne dla służb, które prowadzą postępowania pod nadzorem prokuratora. Poza tym samodzielnie na polecenie prokuratora przeprowadzamy oględziny, eksperymenty procesowe oraz zatrzymania rzeczy i przeszukania. Nasza praca realnie wpływa na sprawność postępowania przygotowawczego, a brak realnych podwyżek może spowodować masowe odejścia asystentów prokuratorów. W konsekwencji postępowania będą trwały znacznie dłużej. Prokuratorzy coraz częściej przyznają się, że rośnie w nich obawa, że nie będą mieli wsparcia po odejściu asystentów.
Czytaj więcej
Na stronie stowarzyszenia prokuratorów AD VOCEM ukazał się apel w sprawie zapewnienia godziwego wynagrodzenia asystentów prokuratora.
Czy postulatami asystentów prokuratorów są tylko podwyżki, czy domagacie się zmiany innych warunków pracy?
Ważnym elementem jest pewna ścieżka rozwoju. Chcemy, żeby awans na stanowisko starszego asystenta prokuratora był automatyczny po spełnieniu ustawowych warunków i wiązał się z pewną gratyfikacją finansową. Ważne jest również obniżenie stażu koniecznego do awansu. Obecnie w prokuraturze jest to 10 lat, w sądach siedem. Taki okres postulujemy również w ramach prokuratury. Innym postulatem są zmiany w formie egzaminu wstępnego na aplikację uzupełniającą prokuratorską. Sama aplikacja trwa 18 miesięcy i jest jedną z możliwości awansu na stanowisko asesorskie, po zdaniu egzaminu prokuratorskiego. Chcemy zwiększenia z 30 do co najmniej 50 miejsc dostępnych dla asystentów na aplikacji uzupełniającej oraz zmiany formy egzaminu z ustnej, która zdaniem środowiska asystentów jest mocno uznaniowa, na pisemną, obowiązującą w przypadku sędziowskiej aplikacji uzupełniającej.
Czy w walce o poprawę warunków pracy i wyższe wynagrodzenia macie wsparcie prokuratorów?
Tak, prokuratorzy stoją za asystentami murem. To jest bardzo budujące i podnoszące na duchu. Co ważne, to wsparcie płynie ze strony całego środowiska prokuratorskiego, ze wszystkich stowarzyszeń i związków zawodowych, w tym również od sądowych związków zawodowych oraz asystentów sędziów. Popierają oni nasze postulaty płacowe i uważają, że pensje asystentów są zbyt niskie. Prokuratorzy zgodnie twierdzą, że nasze wynagrodzenie powinno być powiązane z ich wynagrodzeniem.
Czy murem stoi za wami też prokurator krajowy?
Prokuratura Krajowa podczas naszego ostatniego spotkania zapewniała, że zabiega o dodatkowe środki na wynagrodzenia asystentów. Jednocześnie, co jest dla nas ważne i budujące, podkreśla ważną rolę asystentów prokuratora w ramach prowadzonych postępowań przygotowawczych. Doceniamy to i czekamy na rezultaty tych działań.
A co z ministrem sprawiedliwości? Czy rozmawialiście o sytuacji asystentów prokuratorów z ministrem Waldemarem Żurkiem?
Takiego spotkania jeszcze nie było. W najbliższy piątek, 24 kwietnia, mamy zaplanowane spotkanie z panem ministrem. Mamy nadzieję, że minister sprawiedliwości i prokurator generalny ze zrozumieniem podejdzie do przedstawionych przez nas problemów i postulatów, a kryzys płacowy w środowisku asystentów prokuratorów zostanie w końcu zażegnany. Obawiamy się, że jeżeli nie dojdzie do tego w tym roku i wynagrodzenia asystentów znacząco nie wzrosną do poziomu oferowanego faktycznie w sądownictwie, to w prokuraturze na stanowisku asystenta nie będzie miał kto pracować.
Tomasz Willma – asystent prokuratora, przewodniczący zespołu ds. asystentów prokuratora Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP
Czytaj więcej
Resort Waldemara Żurka planuje podwyżki widełek wynagrodzeń dla asystentów sędziego. Już jesienią 2025 roku dało się jednak słyszeć krytyczne głosy...