W Europie uwaga skupiona była na czwartkowym posiedzeniu i komunikacie Europejskiego Banku Centralnego. Bez niespodzianki, parametry polityki pieniężnej pozostały bez zmian. Zwrócono z kolei uwagę na szybki wzrost aktywności ekonomicznej w strefie euro, co powinno przełożyć się ostatecznie na wzrost inflacji do celu.
Pozytywny obraz europejskiej gospodarki potwierdzają także kolejne publikacje wskaźników koniunktury PMI. Zarówno dla przemysłu, jak i usług znajdują się w pobliżu 60 punktów, wskazujących na ekspansję gospodarczą strefy euro.
Na rynkach akcji hossa trwa w najlepsze. W Stanach Zjednoczonych indeks S&P 500 dodał kolejne ponad 2% w skali tygodnia, a euforii nie zakłóciły nawet gorsze od oczekiwań dane dotyczące wzrostu amerykańskiej gospodarki w IV kwartale. W Polsce z kolei nie udało się utrzymać entuzjazmu z początku tygodnia, dzięki któremu indeks WIG pokonał historyczne poziomy z lipca 2007 roku.