Intensywne, monsunowe deszcze trwały w Kerali tydzień. Dziesiątki tysięcy mieszkańców schroniły się w 1500 obozach.

Opady deszczu doprowadziły do zalania dużych obszarów stanu, zejścia lawin błotnych, a także zawalenia się wielu budynków i mostów. W całym stanie doszło do licznych zakłóceń ruchu kolejowego i lotniczego.

Teraz skutków powodzi doświadcza służba zdrowia, której zaczyna brakować butli z tlenem - informuje AP. Ponadto na stacjach benzynowych w stanie kończy się benzyna - czytamy w depeszy agencji.

Powódź dotknęła 12 z 14 dzielnic Kerali. Woda zniszczyła m.in. uprawy na polach o powierzchni 32,5 tys. hektarów.

Międzynarodowe lotnisko w Kochi zawiesiło swoją działalność do soboty z powodu zalania pasa startowego.

Od początku sezonu monsunowego w Indiach zginęło tysiąc osób.