Reklama

Listkiewicz może zamawiać budzenie u Platiniego

Michel Platini w radiu France Info przyznał, że musiał pospieszyć Polaków i Ukraińców z przygotowaniami do organizacji turnieju, bo go do tego zmusili. Michał Listkiewicz pobudkę uważa za bardzo cenną. Według niego na pewno zdążymy

Publikacja: 29.02.2008 03:26

Listkiewicz może zamawiać budzenie u Platiniego

Foto: AP

Musiałem wstrząsnąć Polakami i Ukraińcami, żeby przyspieszyli prace związane z organizacją mistrzostw Europy w 2012 roku. Nie miałem innego wyjścia – mówił wczoraj w radiu „France Info” Michel Platini, prezydent Europejskiej Federacji Piłkarskiej (UEFA). Podkreślił jednocześnie, że nadal nie ma pewności, czy delikatna pobudka wystarczy.

Według Platiniego kluczowe będą najbliższe miesiące, kiedy to i Polska, i Ukraina, po przedterminowych wyborach parlamentarnych, będą mogły wreszcie się wykazać.

Sprawa ewentualnego przeniesienia turnieju do innego kraju to w Europie temat bardzo popularny. Miesiąc temu prezes włoskiej piłkarskiej Antonio Matarrese oświadczył, że Polska i Ukraina mogą nie dać rady, a w takiej sytuacji mistrzostwa chętnie zorganizują Włosi z jakimś innym krajem. Kilka dni później gotowość zadeklarował także prezydent federacji Szkocji. Przez pięć lat pozostałych do turnieju na pewno zgłoszą się kolejni.

– Zrobiono nam pobudkę sześć miesięcy wcześniej niż planowano, bo widocznie nasz sen wydawał się Platiniemu zbyt głęboki. Byłem jednak u niego w Nyonie w poniedziałek i serdecznie mu za to podziękowałem. Nie wiadomo, jak długo siedzielibyśmy, ciesząc się z sukcesu, jakim było przyznanie organizacji i nie robili nic więcej. A teraz, kiedy patrzą nam na ręce, prace powinny znacząco przyspieszyć – mówi „Rz” prezes PZPN, Michał Listkiewicz.

Informacje powielane przez francuskie radio to dla Listkiewicza odgrzewanie kotleta. Według niego, Platini w stosunku do polskiej strony nie tylko nie stał się bardziej oschły i surowy, ale wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej życzliwy. – Powiedział mi, że jeśli uznam za stosowne, by wykonał kolejny „wake-up call”, to mam mu powiedzieć i zrobi to natychmiast – wspomina.

Reklama
Reklama

Miesiąc temu prezydent UEFA zaprezentował jednak bardzo krytyczny raport o przygotowaniach organizatorów do organizacji mistrzostw, według którego niemal rok, jaki minął od ogłoszenia zwycięstwa kandydatury polsko-ukraińskiej w Cardiff, uznano za zmarnowany. Platini mówił wtedy, że jeśli w najbliższym czasie nie nastąpi przyspieszenie prac, opóźnienie może okazać się nie do nadrobienia.

– Od czasu przyznania mistrzostw w obu krajach doszło do zawirowań politycznych. Wygląda na to, że to już się skończyło, ale czasu na wybudowanie stadionów, lotnisk i autostrad zostało bardzo, bardzo mało. Pewne inwestycje muszą być rozpoczęte jeszcze przed tegorocznymi mistrzostwami Europy i mam zapewnienie obu rządów, że tak się stanie – mówił David Taylor, sekretarz generalny UEFA. Aby jednak mieć tego pewność, już teraz wyznaczono Polakom i Ukraińcom nadzorców.

– W skład specjalnego komitetu, z którym każdego miesiąca będziemy się spotykać i analizować to, co udało się dokonać, weszli Holender i Portugalczyk. Ich kraje organizowały ostatnie dwa turnieje mistrzostw Europy – przypomina Listkiewicz.

Prezes PZPN cieszy się, że w Polsce powstał komitet organizacyjny niezwiązany z polityką. Sytuacji na Ukrainie nie chce krytykować. – Mają inne procedury i musimy to uszanować. Moim zdaniem ciągle nie ma powodów do niepokoju. A do tego, że co chwila będą się zgłaszać chętni do przejęcia organizacji turnieju, musimy się przyzwyczaić – uspokaja Listkiewicz.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama