Jeszcze nie wiadomo, co było przyczyną wypadku rządowego samolotu pod Smoleńskiem. Badają to odpowiednie komisje. Pewne jest natomiast, że VIP-y latają przestarzałym sprzętem, a rządy nie mogą poradzić sobie z zakupem nowych maszyn.

Przetargi na samoloty dla najważniejszych osób w państwie rozpisywały kolejne rządy od końca lat 90. Ale z nieznanych powodów je unieważniano lub ich wykonanie odkładano.

Tymczasem przedstawiciele kraju musieli latać wyeksploatowanymi maszynami. Eksperci i wojskowi ostrzegali, że jeśli ta flota nie zostanie wymieniona, VIP-y nie będą miały czym latać, a ich bezpieczeństwo jest zagrożone.

– Kiedyś Leszek Miller powiedział, że te samoloty będą wymienione dopiero, gdy wydarzy się tragedia i ktoś zginie – przypomina Katarzyna Piekarska, wiceszefowa SLD, która sama przeżyła katastrofę awionetki w podróży służbowej na początku lat 90.

Czym dysponuje 36. Pułk Lotnictwa Transportowego, który obsługuje loty VIP-ów? Czterema średniodystansowymi jakami 40, wysłużonym długodystansowym tupolewem Tu-154 (obecnie remontowanym w Rosji), trzema pasażerskimi M28 Bryza z PZL Mielec oraz 12 śmigłowcami, z których tylko cztery mogą wziąć na pokład prezydenta albo premiera.

Politycy są jednak bardzo złego zdania o samolotach z 36. specpułku.

– Liczba usterek, jakie miały te samoloty, jest przerażająca. Pamiętam, że sam jako premier byłem poirytowany, iż z powodu awarii nie mogłem dolecieć na szczyt europejski i już wtedy, 15 lat temu, zaleciłem wymianę samolotów rządowych – opowiada Józef Oleksy z SLD, premier w latach 1995 – 1996. – To jest niewyobrażalne, że do tej pory tego nie zrobiono.

Nieprzyjemny epizod z rządowymi maszynami miała też była marszałek Senatu Alicja Grześkowiak. W 1999 r., wracając z wizyty na Bliskim Wschodzie, awaryjnie wylądowała na pustyni w Arabii Saudyjskiej. Zepsuł się też rządowy samolot, którym premier Marek Belka leciał do Wietnamu na szczyt Azja – Europa.

Najpoważniejsze prace nad pozyskaniem dla 36. specpułku nowych samolotów zaczęły się po awaryjnym lądowaniu śmigłowca Mi-8 z premierem Millerem na pokładzie. W grudniu 2003 r. Mi-8 rozbił się po awarii obu silników niedaleko Warszawy. Premier trafił do szpitala. Rozpisanego wtedy przetargu ówczesna ekipa SLD nie zdążyła dokończyć.

Przetarg na samoloty rozpisał rząd PiS. Ale gdy Donald Tusk został premierem, stwierdził, że zakup nowych maszyn jest niepotrzebny, że prezydent i premier powinni latać wyczarterowanymi maszynami, a inni urzędnicy – rejsowymi.

Brak samolotu doprowadził do kilku poważnych spięć na linii premier – prezydent. W końcu rząd wpadł na pomysł, by wyleasingować od LOT embrarery. Ale nic z tego nie wyszło.

Obecnie trwają prace nad nowym przetargiem na samoloty dla VIP-ów.

 

 

15 lipca 2009 r.

Maszyna Caspian Airlines lecąca z Teheranu do Erewana rozbiła się w Quazvin. Zginęło 168 osób.

1 września 2006 r.

Samolot należący do Iran Airtour podczas lądowania w Iranie stanął w płomieniach. Zginęło 80 osób spośród 147, jakie były na pokładzie.

22 sierpnia 2006 r.

Samolot Pulkovo Airlines rozbił się podczas lotu z czarnomorskiego kurortu Anapa do Sankt Petersburga. Życie straciło 170 osób.

24 sierpnia 2004 r.

Tu-154 Sibir Airlines rozbił się na trasie Moskwa – Soczi. Na pokładzie wybuchła bomba wniesiona przez terrorystę. Zginęło 46 osób.

1 lipca 2002 r.

Samolot Bashkirian Airlines lecący z Ufy w Rosji do Barcelony zderzył się nad Niemcami z samolotem transportowym. Zginęło 71 osób na pokładzie tupolewa.

12 lutego 2002 r.

Maszyna Iran Airtour rozbiła się o zbocze góry pod Khorramabadem w Iranie. Zginęło 119 osób.

kru