We wpisie zamieszczonym na Twitterze Donald Tusk potępia działania Rosji, ale też żąda od niej zwrotu zajętych trzech jednostek ukraińskiej marynarki wojennej i ich załóg.
Domaga się też, aby Rosja zaniechała dalszych prowokacji.
Tusk omówił już sprawę incydentu na Morzu Azowskim z prezydentem Petrem Poroszenko, ale prócz tego jeszcze dziś spotka się z jego przedstawicielem.
"Europa solidarnie popiera Ukrainę" - napisał Tusk.
Podobne słowa oburzenia na działania Rosji popłynęły już z Niemiec i z Polski.
Moskwa utrzymuje jednak, że winę za incydent ponosi Ukraina, której jednostki bezprawnie wpłynęły na obszar Morza Azowskiego. Rosyjskie media nazywają to "ukraińską prowokacją".