Reklama

Połowa głosów dla marszałka

Kandydat PO zyskuje. PiS tłumaczy: nasz jeszcze nie zaczął kampanii

Aktualizacja: 22.05.2010 02:20 Publikacja: 21.05.2010 22:16

Połowa głosów dla marszałka

Foto: Rzeczpospolita

Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę, Bronisław Komorowski zdobyłby w nich 50 proc. głosów – wynika z najnowszego sondażu GfK Polonia dla "Rz".

Kandydatowi PO nie zaszkodziły medialne doniesienia o zamiłowaniu do polowań, kontrowersyjne wypowiedzi członków jego komitetu honorowego ani zaprezentowana przez niego samego ocena powodzi – pytany o wysoką wodę odpowiedział, że "ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do Bałtyku". Po tym zdaniu nadano mu nawet złośliwy przydomek Hydrolog.

Okazuje się jednak, że poparcie dla Komorowskiego rośnie – jest o 2 pkt proc. wyższe niż przed tygodniem ("Rz" będzie przeprowadzać sondaże prezydenckie co tydzień przez całą kampanię). Kandydat PO zaczął oddalać się w notowaniach od głównego konkurenta – prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, którego poparcie pozostało na poziomie 30 proc.

Trzeci jest lider SLD Grzegorz Napieralski z 5 proc. głosów.

[srodtytul]Wielki nieobecny[/srodtytul]

Reklama
Reklama

– Widać, że ludzie doskonale znają kandydatów. I wielu z nich docenia zalety marszałka Komorowskiego – komentuje sondaż poseł PO Andrzej Halicki.

PiS ma nadzieję na odrobienie strat. – Nasz kandydat na dobre jeszcze nie rozpoczął kampanii, ale wkrótce będzie bardziej aktywny i wtedy poparcie dla niego urośnie – twierdzi Jan Dziedziczak (PiS).

Eksperci twierdzą, że na wynik ma wpływ taktyka Kaczyńskiego – nieobecność w kampanii. Dotąd wywiadów udziela bowiem oszczędnie i nie bywa na konferencjach prasowych.

– Na początku był to strzał w dziesiątkę, bo pozwolił pokazać kandydata PiS w nieco innym, spokojniejszym świetle – ocenia politolog Wojciech Jabłoński z Uniwersytetu Warszawskiego. – Jednak nie może być tak, że kandydat przez całą niemal kampanię się nie pokazuje, bo może mu to tylko zaszkodzić.

Zdaniem Jabłońskiego wystąpienia Kaczyńskiego w najbliższych dniach mogą być kluczowe dla kampanii. Szef PiS ma rozpocząć kampanię w sobotę w stolicy. – Jeśli zaskoczy wyborców czymś pozytywnym, to może ponownie zacząć zyskiwać. Jak nie, to nadal będziemy tkwili w tym wyborczym impasie – prorokuje.

Politolog Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego nie spodziewa się przełomu przed pierwszą turą. Jego zdaniem Kaczyński zmobilizował już niemal cały swój elektorat. – Podobnie jest z Bronisławem Komorowskim, na którego chcą głosować ci wyborcy, którzy boją się prezesa PiS – zaznacza Chwedoruk. – Efekt: do poważnych zmian w sondażach może dojść jedynie w przypadku jakiegoś rażącego błędu, zaliczenia bardzo spektakularnej wpadki przez którąś ze stron.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Wojna pozycyjna[/srodtytul]

Do tej pory obaj kandydaci są jednak bardzo ostrożni. – Tegoroczna kampania przypomina I wojnę światową po bitwie nad Marną – ocenia Chwedoruk. – Obie strony wiedzą, że nie ma się co rzucać do szaleńczej szarży, tylko lepiej okopać się na z góry upatrzonych pozycjach. Dlatego nie spodziewałbym się żadnych szaleńczych ataków przed pierwszą turą wyborów. Ewentualna kampania negatywna na dużą skalę może pojawić się dopiero przed drugą turą.

[srodtytul]Dogrywka dla kandydata PO[/srodtytul]

Platforma marzy o szybkim zwycięstwie. – Zrobimy wszystko, by Komorowski zwyciężył już w pierwszej turze – zapowiada Halicki. – Uniknęlibyśmy problemów z głosowaniem podczas wakacji oraz zaoszczędzilibyśmy sporo pieniędzy.

Obaj politolodzy nie wierzą w takie rozstrzygnięcie wyborów prezydenckich. Chwedoruk uważa, że skoro PO zawsze jest nieco przeszacowana w sondażach, to z Komorowskim może być podobnie. Jabłoński dodaje, że sondaże prognozują dużą frekwencję.

– W rzeczywistości nieco mniej ludzi pójdzie głosować, co bardziej odbije się na wyniku kandydata PO niż PiS – zauważa. – Gdyby Komorowski miał wygrać już w pierwszej turze, to w sondażach musiałby notować poparcie grubo powyżej 50 proc.

Reklama
Reklama

Na razie druga tura nie pozostawia kandydatowi PiS żadnych złudzeń. W naszym sondażu Komorowski bije w takim starciu Kaczyńskiego na głowę stosunkiem głosów 60 do 34 proc.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama