Reklama

Platforma robi tłumy dla Komorowskiego

Każdy poseł PO dostał polecenie: zorganizować autokar ludzi na niedzielną imprezę – ustaliła „Rz"

Publikacja: 10.06.2010 21:11

Platforma robi tłumy dla Komorowskiego

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

– Już zarezerwowałem 40-osobowy autobus – przyznaje w rozmowie z "Rz" jeden z posłów Platformy.

Kierownictwo sztabu Bronisława Komorowskiego ogłosiło kilka dni temu: nie będzie wiecu wyborczego w Warszawie, tylko akcja na rzecz powodzian. Platforma zapowiedziała w ten sposób, że rezygnuje z klasycznego spotkania z wyborcami na rzecz charytatywnego koncertu, podczas którego chce zbierać pieniądze dla osób poszkodowanych przez powódź.

Kandydat Platformy na prezydenta przekonywał, że to on zwrócił się do sztabu z takim pomysłem.

Koncert "Solidarni dla powodzian" na warszawskiej Agrykoli rozpocznie się w niedzielę o godz. 14 i potrwa do wieczora. Mają wystąpić Feel, Kayah, Robert Gawliński, Lady Pank i Mrozu.

Do zbiórki pieniędzy dla dotkniętych żywiołem będzie zachęcać Bronisław Komorowski. Na imprezie mają pojawić się też premier Donald Tusk i prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Reklama
Reklama

– Myślę, że będzie bardzo dużo ludzi i że akcja, którą chcemy zrobić, by pomóc powodzianom, spowoduje, iż warszawiacy stawią się bardzo licznie. Ale mamy też nadzieję, że przyjadą do nas ludzie z całej Polski – mówił "Rz" trzy dni temu poseł Jakub Rutnicki ze sztabu PO odpowiedzialny za przygotowania do niedzielnego koncertu.

Okazuje się, że się nie myli, bo – jak dowiedziała się "Rz" – Platforma sama postanowiła zadbać o frekwencję.

– Dostaliśmy wewnętrzne polecenie, by każdy poseł zorganizował ze swojego regionu autokar pełen ludzi na tę imprezę. Chodzi o to, by pokazać rozmach – mówi inny z posłów PO.

W autokarze mają być działacze Platformy i zwykli wyborcy.

Agrykola jest w stanie pomieścić ok. 100 tys. osób. Posłów w Klubie PO jest ponad 200, więc przy założeniu, że jeden autokar pomieści 40 osób, partia przywiezie sobie około 8 tys. gości.

– Ale nie jest to wcale łatwe. Mimo że ma być koncert, ludzie wcale się tak nie garną, jest ładna pogoda, każdy woli zostać w domu, niż gnać w autobusie przez pół Polski – narzeka rozmówca "Rz".

Reklama
Reklama

Inny z posłów dodaje, że najpierw w sztabie Bronisława Komorowskiego pojawił się pomysł, by parlamentarzyści opłacali z własnej kieszeni wynajęcie takiego autokaru. A to co najmniej kilkaset złotych.

– Ale wszyscy się oburzyli i teraz zapłacić ma za to partia lub komitet wyborczy – opowiada poseł PO. – Ja mam tylko przypilnować, aby autokar był pełny.

Wszyscy posłowie, z którymi rozmawiała "Rz", zapowiadają, że na niedzielny koncert karnie się stawią. – Zawsze ktoś zauważy, jak się nie pojawię. Lepiej się nie narażać – mówi jeden z parlamentarzystów.

W kuluarowych rozmowach politycy Platformy zaczynają jednak wątpić w skuteczność działań sztabu Komorowskiego. – PiS nas przegania, mają lepsze wyczucie społeczne, a nam szkodzą wyreżyserowane pomysły, widać to na przykładzie Palikota – uważa jeden z rozmówców "Rz".

Za prace sztabu Komorowskiego odpowiada Sławomir Nowak, jednocześnie wiceszef Klubu PO. Podczas konferencji prasowej, na której zapowiadano niedzielne spotkanie, przypominał: – To słuszny cel, nie dla politycznego wydarzenia, ale aby solidaryzować się z poszkodowanymi Polakami. Taka jest intencja Komorowskiego.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama