Reklama

Gdzie kandydat nie może, tam posłów pośle

Do głosowania na Jarosława Kaczyńskiego będą namawiać podzieleni na zespoły politycy jego partii, którzy ruszą w teren – ustaliła „Rz”

Publikacja: 23.06.2010 05:16

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

– Jeśli ktoś mnie zapyta, kim jest Józef Oleksy, odpowiem: to polski lewicowy polityk starszo-średniego pokolenia – podkreślał wczoraj w Radomiu Jarosław Kaczyński.

Przyjaznych gestów pod adresem SLD było więcej. Prezes PiS przypomniał, że w katastrofie pod Smoleńskiem zginęli także wybitni politycy tej formacji, zwrócił uwagę na bliskość PiS i Sojuszu w wielu sprawach społecznych.

– Można się radykalnie nie zgadzać, ale rozmawiać z nimi będę. Różne były czasy, ale jeśli sobie tego nie zapomnimy, będzie źle. A ja chcę, żeby było dobrze – mówił.

Dostało się za to PO. Kaczyński, odnosząc się do pomysłu komercjalizacji szpitali, użył słów „radykalny liberalizm”.

Czy przyjazne gesty wobec SLD przyniosą skutek? – Wątpię. Jarosław Kaczyński byłby o wiele bardziej wiarygodny, gdyby kilka miesięcy temu odciął się od swoich słów o powiązaniu Sojuszu ze światem przestępczym – twierdzi prof. Wawrzyniec Konarski.

Reklama
Reklama

Innego zdania jest dr Rafał Chwedoruk: – Jakiś procent wyborców Grzegorza Napieralskiego mógłby poprzeć Kaczyńskiego. Wydaje się jednak, że PiS bardziej chodzi o zdemobilizowanie elektoratu lewicy, pokazanie, że nie warto głosować na PO.

Tymczasem PiS przed drugą turą przygotowuje prawdziwą ofensywę w terenie. „Rz” dotarła do esemesów, które trafiły do parlamentarzystów tego ugrupowania. Politycy z władz klubu informują w nich o obowiązku zaangażowania się w kampanię prezydencką.

Jak ustaliliśmy, od najbliższego poniedziałku podzieleni na kilkunastoosobowe zespoły parlamentarzyści PiS mają jeździć po kraju. – Już wcześniej podczas wizyt Jarosława Kaczyńskiego w regionie towarzyszyli mu wszyscy lokalni posłowie partii. Teraz będziemy docierać do tych regionów, do których siłą rzeczy nie da rady dojechać nasz kandydat – tłumaczy „Rz” członek władz PiS.

– Zaangażowanie wszystkich polityków w kampanię to standard. Osoby z pierwszych stron gazet mogą doskonale zjednać ludzi ze środowisk, których problematykę znają – komentuje dr Chwedoruk.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama