Reklama

PO zyskuje w sondażu, PiS traci

Partii Kaczyńskiego nie służy radykalizacja języka – mówią eksperci

Aktualizacja: 25.08.2010 09:00 Publikacja: 24.08.2010 21:00

PO zyskuje w sondażu, PiS traci

Foto: ROL

Do Sejmu weszłyby tylko trzy partie, a PO mogłaby rządzić samodzielnie – wynika z najnowszego sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej".

Partia Donalda Tuska może w nim liczyć na poparcie 48 proc. badanych. Dzięki temu w nowym Sejmie miałaby aż 240 posłów, co oznacza, że nie musiałaby szukać koalicjanta.

– Takie poparcie dla PO jest jak na polskie warunki fenomenem. Od trzech lat oscyluje w granicach 50 proc. i nie spada. I to nawet jeśli rząd zapowiada podniesienie podatków – komentuje dr Jarosław Flis, politolog z UJ. – Platforma musi jednak pamiętać, że podwyżkę VAT ludzie odczują dopiero w przyszłym roku i wtedy może się to odbić na notowaniach partii.

[srodtytul]Awantura o krzyż szkodzi PiS[/srodtytul]

Spada natomiast poparcie dla PiS. Na początku sierpnia wynosiło 39 proc., a teraz 35. Różnica między PO a PiS zwiększyła się z 6 do 13 punktów proc.

Reklama
Reklama

– PiS zaszkodziła niekończąca się awantura wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim – ocenia prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. – Zraża do PiS umiarkowanych wyborców, których udało się Jarosławowi Kaczyńskiemu przyciągnąć w trakcie kampanii prezydenckiej.

– Widać, że ci, którzy twierdzą, że w kampanii Kaczyński niepotrzebnie zrezygnował z twardej retoryki, mylą się – uważa Flis. – Od wyborów mieliśmy serię ostrych wywiadów i wypowiedzi prezesa PiS i jakoś nie przyniosło to partii wzrostu poparcia.

Politolog zwraca jednak uwagę, że 35 proc. to i tak świetny wynik. Dałoby to tej partii w nowym Sejmie 174 mandaty.

Mimo konfliktu o krzyż w sondażu nie zyskuje lewica. SLD może liczyć na głosy 9 proc. ankietowanych – dokładnie tyle samo, ile w kilku poprzednich badaniach. Według prof. Kika to efekt odpowiedniej neutralizacji lewicy przez Platformę.

– Wystarczy zwrócić uwagę na to, co robi ostatnio prezydent Bronisław Komorowski, który do współpracy zaprasza Tomasza Nałęcza, a mówi się też o przejściu do PO Wojciecha Olejniczaka i Ryszarda Kalisza, by zobaczyć, że lewica ma problem – twierdzi politolog. – Do tego dochodzą konflikty w samym Sojuszu i brak pomysłu, jak odebrać wyborców Platformie.

[srodtytul]PSL poza Sejmem[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Polskie Stronnictwo Ludowe z poparciem 4 proc. znalazłoby się poza parlamentem. Jednak ludowcy powoli odrabiają straty. Tuż po zakończonych spektakularną porażką Waldemara Pawlaka wyborach prezydenckich chciał na nich głosować zaledwie co setny badany. Teraz jest nieco lepiej. – Być może do PSL wraca część wyborców, którzy w wyborach prezydenckich poparli Kaczyńskiego – zastanawia się Flis.

Pozostałe partie nie mają zbyt wielkich szans na sukces wyborczy. 1 proc. badanych przez GfK Polonia chce poprzeć Ligę Polskich Rodzin. Takie samo poparcie ma Unia Polityki Realnej.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama