Z informacji rozgłośni wynika, że we wniosku jest informacja o tym, że prokuratura zamyka śledztwo i wskazuje na to, że wobec Mieszka R. trzeba zastosować środek zapobiegawczy.

Biegli: pełna niepoczytalność podejrzanego

Taki ruch prokuratury to konsekwencja opinii biegłych, którzy stwierdzili, że w momencie ataku u podejrzanego Mieszka R. „zdolność rozpoznania znaczenia czynów, które są mu zarzucane, a także zdolność pokierowania swoim postępowaniem była całkowicie zniesiona”. Jak zaznaczono, zachodzą warunki art. 31 § 1 Kodeksu karnego – pełna niepoczytalność podejrzanego. Zgodnie z tym przepisem, w przypadku stwierdzenia niepoczytalności, sprawca nie ponosi odpowiedzialności karnej za popełniony czyn. Sąd nie może skazać go na karę pozbawienia wolności ani na inną karę przewidzianą w Kodeksie karnym. Zamiast tego, sąd może zastosować środki zabezpieczające, takie jak umieszczenie w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

W opinii biegłych znalazła się rekomendacja, by rozważyć dożywotnie umieszczenie mężczyzny w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. Jak uzasadniono, „pozostawanie podejrzanego na wolności z dużym prawdopodobieństwem grozi ponownym popełnieniem przez niego czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości, związanego z jego chorobą psychiczną (...)”. 

Czytaj więcej

Zbrodnia na Uniwersytecie Warszawskim. Sprawca nie trafi do więzienia?

Co wydarzyło się na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego w maju 2025 r.

Przypomnijmy, iż student prawa na Uniwersytecie Warszawskim 22-letni Mieszko R. został zatrzymany i aresztowany tuż po makabrycznych wydarzeniach na tym wydziale, które rozegrały się 7 maja ub.r. na oczach studentów i pracowników. Późnym popołudniem młody mężczyzna zabił siekierą 53-letnią portierkę na UW. Według medialnych doniesień, sprawca miał także dopuścić się kanibalizmu.

Mieszko R. oprócz zarzutów zabójstwa kobiety ze szczególnym okrucieństwem oraz znieważenia jej zwłok usłyszał także zarzut usiłowania zabójstwa pracownika straży uniwersyteckiej, który interweniował w obronie kobiety.

Mężczyzna przebywa w areszcie z oddziałem szpitalnym w Radomiu.

Czytaj więcej

Psychiatra o zbrodni na UW: Oblaliśmy jako społeczeństwo dwa testy