Reklama

Dwudniowe gotowa do dwudniowych wyborów

Państwowa Komisja Wyborcza jest przygotowana zarówno do jedno jak i dwudniowych wyborów parlamentarnych - zapewnia Stefan Jaworski

Aktualizacja: 16.05.2011 14:50 Publikacja: 16.05.2011 14:27

Stefan Jaworski z Państwowej Komisji Wyborczej

Stefan Jaworski z Państwowej Komisji Wyborczej

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Według szefa PKW Stefana Jaworskiego, dwudniowe wybory parlamentarne są możliwe, ale ostateczna decyzja należy do prezydenta. PKW czuje się przygotowane do przeprowadzenia  wyborów dwudniowych - zapewnił Stefan Jaworski.

Przedstawiciele PKW uczestniczyli na początku marca w konsultacjach dotyczących terminu wyborów organizowanych przez prezydenta. Państwowa Komisja Wyborcza przedstawiła wówczas wszystkie konsekwencje głosowania dwudniowego. W tym też finansowe. - Omówiliśmy wszystkie argumenty za i przeciw bo tego oczekiwał prezydent. Na tym spotkaniu przedstawiliśmy także kwestie finansowania wyborów, bo głosowanie dwudniowe będzie droższe o 50 milionów złotych - zaznaczył szef PKWj.

Prezydent Bronisław Komorowski termin wyborów powinien ogłosić najpóźniej na początku sierpnia.

Konferencja o zwiększaniu frekwencji wyborczej

Aby zwiększyć frekwencję wyborczą należy m.in. szczególnie zadbać o osoby, które mają utrudniony udział w wyborach, jak niepełnosprawni, a także o udział młodzieży - podkreślali uczestnicy konferencji "Obywatele i wybory" zorganizowanej przez Kancelarię Prezydenta.

Były premier Tadeusz Mazowiecki, doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego podkreślił, że niska frekwencja wyborcza nadal jest problemem Polski.

Reklama
Reklama

- Tyle lat minęło od pierwszych wolnych wyborów, że obywatele powinni już być przyzwyczajeni do tego, że wybory to pewien obowiązek wobec państwa, wobec własnej ojczyzny, wobec siebie samego - mówił Mazowiecki.

Jak ocenił, "niektórzy ludzie nie chcą, a niektórzy nie mogą" uczestniczyć w wyborach. - Chodzi więc o to, aby tym, którzy nie mogą - ułatwić to, a tych, którzy nie chcą - do wyborów zachęcić - dodał.

Prezes Fundacji im. Stefana Batorego Aleksander Smolar uważa natomiast, że niska frekwencja w wyborach jest dowodem małego zaangażowania obywateli w sprawy kraju i problemy demokracji. - Poczucie odpowiedzialności, zainteresowanie aktem wyborczym, może posłużyć pogłębieniu naszej demokracji i stabilizacji instytucji demokratycznych - mówił Smolar.

- Możemy przeciwdziałać temu poprzez różne rozwiązania (...) Można wiele zrobić, żeby ludziom ułatwić, żeby przybliżyć proces demokratyczny do konkretnej osoby. To powinniśmy robić - powiedział Smolar, podkreślając konieczność ułatwień dla osób, które mają utrudniony udział w wyborach.

Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz zwracała z kolei uwagę na niedostateczne dostosowanie lokali wyborczych do potrzeb osób niepełnosprawnych. Poinformowała, że pracownicy Biura RPO przeprowadzali wizytację punktów wyborczych, które miały być dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych.

- W 1/3 lokali wyborczych nie było warunków właściwych do głosowania przez osobę niepełnosprawną - stwierdziła Lipowicz. Jak mówiła, rozważa stworzenie "czarnej listy gmin", które - według RPO - "w sposób arogancki, mimo wielokrotnych upomnień, powtórnych kontroli, nadal nie dokonują dostosowań". Podkreśliła, że największym problem jest zapewnienie osobie niepełnosprawnej tajności głosowania.

Reklama
Reklama

- Świadczy to o tym, że jesteśmy nieczuli na potrzeby ważnej grupy wyborców - uważa Lipowicz. Pytała jednocześnie, jaki jest problem, na przykład z wydrukowaniem kart do głosowania z alfabetem Braille'a.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama