Program 3S, sformułowany na łamach „Rzeczpospolitej” w 2021 r. pozostaje w mocy. Należy zachować spokój wobec dezinformacji Kremla, kontynuować politykę sankcji i utrzymywać solidarność europejską wobec zagrożenia ze Wschodu.
To podejście pozwoliło krajom takim jak Polska i Litwa pozbyć się surowców rosyjskich z gospodarki, przestawiając je na nowe kierunki dostaw, które mogą stać się zarzewiem rozwoju gospodarczego bez groźby szantażu energetycznego.
Węgrzy po zmianie władzy w Budapeszcie dopiero przekonają się, na ile suwerennej polityki, np. w odniesieniu do polityki sankcji wobec Rosji i wsparcia Ukrainy, będą mogli sobie pozwolić wobec wzrostu a nie spadku ich zależności od surowców rosyjskich po inwazji z 2022 r.
Czytaj więcej
Przebudzenie, które Europie zgotowali wespół Putin i Trump, jest przede wszystkim „zasługą” dziwnych kroków USA. Nie wystarczyła agresja, a nawet z...
Jak Europa uniezależniała się od surowców z Rosji
Europa zbyt wolno, ale konsekwentnie zmniejszała zależność od ropy i gazu z Rosji. Uzależnienie zmalało w przypadku baryłek z 29 proc. w pierwszym kwartale 2021 r. do 1 proc. (!) w trzecim kwartale 2025 r.
Gaz dostarczany gazociągami z Rosji odpowiadał za 45 proc. dostaw tego paliwa do Europy. W trzecim kwartale 2025 r. było to tylko 16 proc. W sektorze LNG było to odpowiednio 21 i 16 proc.
Wciąż są luki w sankcjach. Potrzebne są kolejne narzędzia pozwalające je usuwać, jak badanie pochodzenia surowców pośrednio docierających z Rosji czy blokowanie tankowców floty widmo zagrażających cieśninom duńskim i tureckim.
Przepisy niebędące sankcjami, jak legislacja REPowerEU zakładająca całkowity zakaz kontraktów na gaz z Rosji od listopada 2027 r., pozostaną w mocy nawet po zakończeniu wojny na Ukrainie.
Trwają rozważania na temat analogicznej regulacji w sektorze ropy naftowej. Jeżeli ten trend będzie kontynuowany, Europa wyzwoli się całkowicie z wpływów politycznych Rosji uzyskiwanych z użyciem węglowodorów, zgodnie z sowiecką doktryną Falina-Kwicińskiego [byli ambasadorowie ZSRR w RFN zaproponowali, by dominację wojskową w krajach byłego bloku sowieckiego zastąpić uzależnieniem od gazu z Rosji – red.].
Czytaj więcej
W obliczu nowego szoku gazowego Unia Europejska musi szybko wdrożyć zmiany strukturalne i przyspieszyć transformację w kierunku niezależności energ...
Kryzys energetyczny zwiększa ryzyko powrotu do surowców z Rosji
Istnieje jednak pokusa odwrotu od sankcji. Wojna w Iranie wywołała nowy szok cenowy, a według Międzynarodowej Agencji Energetycznej światu grozi największy kryzys dostaw ropy i gazu w historii.
Ten kryzys może wykraczać poza energię i paliwa. Może mieć oblicze humanitarne, jeśli na Bliskim Wschodzie zabraknie podstawowych dóbr albo zimą w Azji zabraknie źródeł ogrzewania.
To problemy wykorzystywane przez niektórych w Europie do reklamy powrotu do surowców z Rosji. Niektórzy menedżerowie sektora gazowego apelują już o zawieszenie sankcji i przepisów o rozwodzie z Kremlem.
Sprawmy, by surowce z Rosji w ogóle nie były potrzebne
Jest to jednak kolejny kryzys, którego nie wolno zmarnować. Dotychczasowe osiągnięcia sprawiły, że choć cena gazu na giełdzie europejskiej TTF jest wyższa niż w dołku ze stycznia 2026 r. (wówczas niecałe 40 euro/MWh), to wciąż jest taka, jak na początku 2025 r., kiedy nikt nie miał wątpliwości, że możemy i powinniśmy się rozstać z gazem Rosji.
Także dzisiaj dostawy surowców z Rosji mogłyby pomóc niektórym państwom krótkoterminowo, ale to byłoby anachroniczne wobec wysiłku podjętego na rzecz budowy nowego rynku bez zależności od Rosjan.
Przykładem może być polski hub gazowy budowany od lat poprzez kolejne projekty infrastrukturalne i umowy na dostawy gazu spoza Rosji. Z punktu widzenia Polski i Litwy bardziej opłacalne ekonomicznie jest kontynuowanie tego procesu.
Rozwój polskiego hubu gazowego, paliwowego czy jądrowego, jako opłacalna ekonomicznie alternatywa dla całego regionu, sprawi że rosyjskie surowce nie będą do niczego potrzebne.
Przyspieszyć odejście od paliw kopanych
Trudne realia kolejnego szoku cenowego pobudzają do szybszego działania, także na rzecz zmniejszenia wykorzystania paliw kopalnych w gospodarce, a więc także zmniejszenia ekspozycji na tąpnięcia na rynku. Jest to kolejny kryzys, który pokazuje, podobnie jak pierwszy w XX wieku – także związany z Iranem –, że celem jest uniezależnienie od surowców dostarczanych przez dyktatury, a potem od paliw kopalnych w ogóle. To kolejny kryzys, którego nie można zmarnować, zawracając ze słusznego szlaku, który symbolizuje slogan 3S.