Myślę, że GUS nieźle powinien się napocić ze zrozumiałym wytłumaczeniem opinii publicznej, ale też analitykom, podanego w majowym odczycie flash spadku cen żywności i napojów bezalkoholowych o 1 proc. m/m oraz ogromnego tym samym spadku cen żywności w ujęciu rocznym z 1,9 proc. w kwietniu do 0,5 proc. w maju.
Dlaczego uważam, że dla własnego dobra potrzebna byłaby tu mrówcza praca urzędu statystycznego?
Ano dlatego, że w ostatnich 26 latach spadek cen żywności o tej skali nie zdarzył się w maju w Polsce nigdy. Przytrafił się nam tylko jeden raz, w lutym 2023 r., a i wtedy było to zasługą czasowego wyzerowania stawki VAT na podstawowe artykuły żywnościowe.
Czytaj więcej
Inflacja CPI w maju w Polsce wyniosła 3,1 proc. r/r – podał w szacunku flash Główny Urząd Statystyczny (GUS). To wynik bardzo wyraźnie niższy od śr...
Zaskoczenie jest więc duże. Dane są niezgodne z intuicją, obserwacjami konsumentów oraz stosowanymi przez analityków do prognoz wzorcami sezonowymi.
Czy GUS dołożył należytej staranności w związku z opublikowaniem bezprecedensowych cząstkowych wyników wskaźnika inflacji? Nie, nie dołożył.
Czy GUS miał taki obowiązek, publikując szybki odczyt CPI, który – wbrew konsensowi rynkowemu – pokazał nie wzrost, ale spadek wobec kwietnia inflacji w ujęciu rocznym, co – jeśli zostanie potwierdzone 15 czerwca finalnym odczytem – całkowicie zmieni prognozowaną na ten rok ścieżkę inflacyjną? Nie. GUS formalnie nic nie musiał.
Czy GUS-owi zależy na własnej wiarygodności? Najwidoczniej – nie.
Zawodowi ekonomiści nie mają wyjścia: wśród profesjonalistów nie ma obyczaju podważania oficjalnych danych statystycznych. Ale oprócz nas są też ludzie, konsumenci, opinia publiczna. Oni – podobnie jak GUS – nic nie muszą. Ale swoje jednak wiedzą. Ogromnie żałuję, że GUS najwyraźniej tego nie rozumie, bo to nam wszystkim szkodzi.
Czytaj więcej
Żaden z blisko dwudziestu ekonomistów i zespołów makroekonomicznych ankietowanych przez „Rzeczpospolitą” i „Parkiet” nie spodziewa się zmiany stóp...