-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Węgry Pétera Magyara będą musiały się zmierzyć z kilkoma fundamentalnymi problemami. Przede wszystkim z rozmontowaniem zbudowanej przez Orbána oligarchii. Nie będzie to łatwe, bo nie pomoże w tej sprawie nawet większość konstytucyjna.
Szokuje ta skala entuzjazmu, z jaką Budapeszt przyjmuje zmianę władzy. Trudno – patrząc na te obrazki – nie wspominać roku 1989, kiedy Polacy zbiorowo wypowiedzieli się przeciw komunizmowi. Tyle że tamtej, polskiej mobilizacji nie towarzyszyły symbole europejskie. Nie było niebieskich flag. Cieszyliśmy się po prostu z bieli i czerwieni oraz szansy na powrót orła w koronie.
Dziś obserwuję entuzjazm Węgrów z podwójną satysfakcją. Nasz bratni kraj otrząsa się właśnie nie tylko z ponurej autokracji Viktora Orbána i jego kamaryli, ale przede wszystkim z dusznej atmosfery niemocy, ponurego fatalizmu, który próbowano przypisywać Węgrom od lat. Co więcej, sami zdawali się w to wierzyć. Bywałem w ostatnich latach w Budapeszcie nieraz. Spotykałem się z wydawcami, dziennikarzami. Mało kto wierzył w zmiany. Na mój antyorbánowski entuzjazm odpowiadali zdawkowymi uwagami o niezmienności systemu.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów