- Nie wycofuję się z wyborów. Jestem zaskoczona komunikatem, który opublikował PAP. – mówi „Rz" poseł Beata Kempa (PiS)- Ktoś się pode mnie prawdopodobnie podszył. Zgłaszam tą sprawę do prokuratury - dodaje.
Po południu Polska Agencja Prasowa przedstawiła komunikat o rzekomym wycofaniu się posłanki Kempy z wyborów parlamentarnych. Przytoczyła przy tym treść oświadczenia. "Wiele lat pracy i aktywności poświęciłam Prawu i Sprawiedliwości, niejednokrotnie odbywało się to kosztem życia osobistego. Nadal chcę być czynna w życiu publicznym, ale nie za wszelką cenę. Nie kosztem mojej rodziny" - jakie rzekomo miała otrzymać od byłej wiceminister sprawiedliwości.
- To ewidentna fałszywka. Widać za dobrze nam idzie w kampanii - komentuje Kempa, która w chwili publikacji komunikatu PAP była na spotkaniu z wyborcami.
Prawdziwe oświadczenie Beaty Kempy
W związku z e-mailami, które dotarły do wielu redkcji o mojej rzekomej rezygnacji z ubiegania się o mandat poselski w najbliższych wyborach parlamentarnych, oświadczam, iż nie są mojego autorstwa i są one nieprawdziwe.
Najprawdopodobniej ktoś dokonał przestępstwa włamując się do mojej skrzynki poselskiej lub podszywając się pod mój adres mailowy ,rozsyłając nieprawdziwe informacje na mój temat w celu zdyskredytowania mojej osoby jako kandydata na posła. Jeszcze dziś sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury celem wyjaśnienia i ukaranaia winnego lub winnych zaistniałej sytuacji. Jednocześnie informuję, że w chwili obecnej jestem w trakcie wyjazdu na spotkanie z wyborcami w okręgu 33 Kielce.
Z poważaniem
Beata Kempa
Fałszywe oświadczenie Beaty Kempy
Pragnę Państwa poinformować o rezygnacji z ubiegania się o kolejny mandat poselski w nadchodzących wyborach parlamentarnych.
Postanowienie to dojrzewało we mnie od pewnego czasu. Wiele lat pracy i aktywności poświęciłam Prawu i Sprawiedliwości, niejednokrotnie odbywało się to kosztem życia osobistego. Nadal chcę być czynna w życiu publicznym ale nie za wszelką cenę. Nie kosztem mojej rodziny.
Rezygnuję z miejsca na liście wyborczej Prawa i Sprawiedliwości i ubiegania się o mandat poselski.
Jednocześnie kategorycznie zaprzeczam, że moja decyzja ma jakikolwiek związek z obrzydliwymi insynuacjami sugerującymi iż jako wiceminister sprawiedliwości miałam w 2006 roku w ramach osobistej zemsty doprowadzić do aresztowania prezesa Rafinerii Trzebinia. To kłamstwo! Wszystkie działania służb wobec tego pana były w pełni transparentne i przebiegały bez mojego udziału.
Na koniec bardzo proszę o uszanowanie mojej prywatności i przyjęcie do wiadomości że w najbliższych dniach nie będę w żaden sposób komentować mojej decyzji.
Ten czas chcę poświęcić rodzinie. Jestem im to winna.
Z poważaniem
Beata Kempa
Poseł na Sejm RP