Reklama

Mała skuteczność ekipy Tuska. Za błędy się płaci

Czy rząd po tragedii smoleńskiej się pogubił, czy kierował się zasadą, aby pozbyć się jak najszybciej kłopotu? - pyta publicysta
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

Prokurator generalny Andrzej Seremet długo objaśniał w Sejmie przypadek zamiany ciał Anny Walentynowicz i innej ofiary smoleńskiej katastrofy. Niestety, wyjaśnienia pozostały niejasne. Teza, że zawinił błąd rodzin, nasuwa pytanie o badania genetyczne. Rodzina Anny Walentynowicz kwestionuje słowa Seremeta. Skądinąd przywołał on dwa dalsze przypadki zamian, gdzie winę miałyby ponosić służby: rosyjskie lub polskie.

Czy należy za to obwiniać Ewę Kopacz, Tomasza Arabskiego? Premier Tusk przypomniał, że żadne nie miało prawnego obowiązku doglądać identyfikacji. Ale obowiązek rządu był niewątpliwy, więc ministrowie są bardziej naturalnym celem krytyki niż anonimowi urzędnicy.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama