Rz: Coraz częściej zgłaszane są przypadki stalkingu, czyli złośliwego i powtarzającego się nagabywania, a nawet prześladowania. Czym jest stalking według psychologii?

Dariusz Piotrowicz

: To natrętny wzorzec kreowania relacji międzyludzkich wobec osób, które sobie tych relacji nie życzą. Może on stopniowo u tych osób wywoływać poczucie zagrożenia, strach, obawy o zdrowie i bezpieczeństwo swoje, a nawet najbliższych. Osoby te wchodzą więc w role ofiar.

To forma przemocy?

Tak. Widać tu różne podobieństwa do przemocy domowej, choć oczywiście jest to inny rodzaj przemocy. Ofiarami często padają osoby, które miały już wcześniej jakieś relacje ze sprawcą, czyli np. byli partnerzy. Do tego statystycznie częściej ofiarami są kobiety, a najczęściej stalkują mężczyźni. W niektórych przypadkach następuje wręcz identyfikacja ofiary za sprawcą.

Co to znaczy?

Ofiara próbuje tłumaczyć zachowanie sprawcy,  usprawiedliwiać, bagatelizować wręcz. Tak samo jest w przemocy domowej, gdy kobietom zdarza się tłumaczyć partnera, gdy ktoś zwróci uwagę na jego niestosowne zachowanie czy jakieś siniaki na jej ciele. Stalking może też prowadzić do bardzo zbliżonych skutków, jak przemoc domowa.

Do stanów lękowych?

Tak, ale nie tylko. Mogą to być zaburzenia depresyjne czy nawet, w skrajnych przypadkach, myśli samobójcze, czyli fachowo kryzys suicydalny, z samobójstwem włącznie, gdy ofiara nie dostrzega już żadnej możliwości wyjścia z tej patologicznej sytuacji. Stalking zaawansowany, czyli trwający dłuższy czas, czasem nawet latami, może wymusić ?na ofierze różne zmiany społeczne.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Na przykład jakie?

Od zwiększenia ostrożności, przez zmianę trybu życiu, pracy, miejsca zamieszkania, do nawet ucieczki za granicę. Ofiara nieuchronnie dostosowuje swoje zachowanie do działań stalkera, podejmując różne działania zabezpieczające swoje zdrowie i spokój. Nieuchronnie zmienia więc swój styl życia i nakierowuje swoje wysiłki nie na polepszenie jakości życia, ?ale na ochronę przed doraźnym zagrożeniem.

—rozmawiał Michał Płociński