Reklama

Stadiony kipią od politycznych emocji

Rozmowa z Radosławem Kossakowskim, socjologiem sportu z Uniwersytetu Gdańskiego

Publikacja: 02.03.2015 19:15

Stadiony kipią od politycznych emocji

Foto: materiały prasowe

Rz: Po przerwie zimowej startuje liga ukraińska. Niedawno kibice Szachtara Donieck skandowali hasła przeciwko Władimirowi Putinowi. Polityka wpływa na emocje kibiców?

Radosław Kossakowski: Ona wręcz wymusza różne namiętności. Pamiętajmy, że grupy kibicowskie tworzą młodzi, mocni mentalnie ludzie, przypominający – mówiąc metaforycznie – paramilitarną drużynę, która jest świadoma swojej siły. Na Ukrainie kibice różnych zwaśnionych klubów zjednoczyli się i stale organizują antyputinowskie manifestacje. Na Majdanie ochraniali protestujących. Skończyły się podziały. Służba ojczyźnie zwyciężyła.

Dlaczego polityka znajduje swoje odbicie akurat na stadionach?

Bo są to miejsca, gdzie bez problemu w sposób względnie anonimowy można zamanifestować jakiś system wartości. Stadiony to bastiony emocji, których, patrząc z perspektywy partii politycznych, policji czy nawet klubów, nie można w pełni kontrolować.

Co pobudza kibiców?

Reklama
Reklama

Kibice poszukują dla siebie idei. Utożsamiają się np. – przy zachowaniu odpowiednich proporcji – z Żołnierzami Wyklętymi, mówią: „My też jesteśmy dyskryminowani przez system, jesteśmy karani za brak poprawności politycznej, charakteryzują nas honor i wyższe wartości".

Czyli polityka łączy kibiców. A czy może ich dzielić?

We Francji skrajnie prawicowi kibice Paris Saint-Germain nienawidzą się z lewicowymi fanami Olympique Marsylia, którzy prezentują oprawy z podobizną Che Guevary. We Włoszech mówi się, że AC Milan to klub klasy robotniczej z przedmieść Mediolanu, a Inter jest klubem klasy średniej z centrum miasta. Te antagonizmy korzeniami sięgają czasów powstawania tych zespołów. Na meczach włoskiego Livorno można zobaczyć flagi z sierpem i młotem. Kibice Lazio Rzym pozdrawiają się gestem Adolfa Hitlera. W Niemczech jest FC St. Pauli, klub punkowców i anarchistów, na trybunach można spotkać ludzi w dredach albo całujących się homoseksualistów. Z polskiej perspektywy to zupełny odlot.

—rozmawiał Łukasz Lubański

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama