Reklama

Afera taśmowa: Ryszard Kalisz pozwie dziennikarzy za ujawnienie taśm

Ryszard Kalisz zapowiedział wniesienie pozwu przeciwko trzem redakcjom, które opublikowały zapiski z jego podsłuchanego spotkania w jednej z warszawskich restauracji
Ryszard Kalisz

Ryszard Kalisz

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

"Zostały totalnie naruszone moje dobra osobiste przez redakcje "Do Rzeczy", "Super Expressu" i "Faktu". Gazety te opublikowały pochodzące z przestępstwa nagrania, całkowicie prywatnego spotkania przyjaciół w niedzielny wieczór sprzed prawie dwóch lat." - ogłosił na Facebooku Kalisz.

"Występuję na drogę sądową przeciwko tym trzem redakcjom (wydawcom, dziennikarzom). Jednocześnie jako obywatel i niezrzeszony opozycyjny poseł na Sejm RP nie mogę przyjąć do wiadomości nieporadności prokuratury, służb specjalnych i policji, które pozwoliły najpierw na wielomiesięczne tajne nagrywanie osób pełniących funkcje państwowe, a następnie nie są w stanie zapobiec dysfunkcjonalnej dla debaty publicznej grze przedmiotami bezpośrednio pochodzącymi z przestępstwa." - czytamy dalej.

Tygodnik "Do Rzeczy" jako pierwszy opublikował fragmenty rozmowy Ryszarda Kalisza z Aleksandrem Kwaśniewskim w warszawskiej restauracji "Sowa i Przyjeciele". Fragmenty pojawiły się później również w "Fakcie" i "Super Expressie".

W czasie spotkania Ryszard Kalisz relacjonował znajomym swoją rozmowę z ówczesnym szefem SKW, generałem Januszem Noskiem. Według Kalisza, Nosek miał mu powiedzieć, że dysponuje dowodami na korupcję na najwyższym szczeblu, w tym kontekście padło nazwisko ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka. Po publikacji "Do Rzeczy" na konferencji prasowej szef MON zapewniał, że nigdy nie miał do czynienia z żadną korupcją w ministerstwie. Poinformował też, ze złoży wniosek do prokuratury o zbadanie tej sprawy. Także generał Janusz Nosek w rozmowie z "Rzeczpospolitą" zaprzeczył, by podejrzewał Siemoniaka o korupcję. Z kolei Ryszard Kalisz przeprosił Tomasza Siemoniaka za swoją wypowiedź z podsłuchanej rozmowy.

Do rozmowy doszło w październiku 2013 roku. Na nagraniu pojawia się fragment, który ma świadczyć o korupcji w MON. W sprawę zamieszany ma być minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. Kalisz powiedział Kwaśniewskiemu, że informacje posiada od ówczesnego szefa Służb Kontrwywiadu Wojskowego gen. Janusza Noska. Generał Janusz Nosek w rozmowie z "Rzeczpospolitą" zaprzeczył, by podejrzewał Siemoniaka o korupcję.

Reklama
Reklama

- Jeśli uraziłem Siemoniaka słowami podczas rozmowy w prywatnym gronie, to go przepraszam - powiedział kilka dni po ujawnieniu taśm Ryszard Kalisz.

Materiał Promocyjny
Studia w WSKZ – jak wygląda nauka w uczelni z ponad 20-letnim doświadczeniem?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Materiał Promocyjny
Ogrodosfera.pl - kompleksowe rozwiązania do aranżacji ogrodu, tarasu i balkonu
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama