Reklama

Petro Poroszenko może się obawiać, że zostanie sam na sam z Władimirem Putinem

Tuż przed kolejną rundą rozmów Ukraina usztywnia swe stanowisko, ale społeczeństwo zobojętniało na wojnę.
Petro Poroszenko może się obawiać, że zostanie sam na sam z Władimirem Putinem

Foto: AFP

- Pojawiły się oznaki przywykania ludzi do wojny, na liście zagrożeń spadła ona na trzecie miejsce: po problemach gospodarczych całego kraju i finansowych poszczególnych gospodarstw domowych – powiedział „Rzeczpospolitej" kijowski ekspert Ołeksij Melnyk.

W środę w Berlinie odbędzie się - odkładana od dawna - runda rozmów „normandzkiej czwórki" (Francja, Niemcy, Ukraina, Rosja). Tuż przed nią prezydent Petro Poroszenko przypomniał i Ukraińcom, i Kremlowi, że wojna trwa nadal. Przedłużył bowiem o rok sankcje wobec prawie tysiąca rosyjskich polityków, biznesmenów oraz tamtejszych firm. Już istniejącą listę powiększono o 1/3, dopisując 335 osób i 167 przedsiębiorstw. Ponadto szykowana jest kolejna, która obejmie szefów komisji wyborczych i deputowanych do rosyjskiego parlamentu wybranych we wrześniowych wyborach na Krymie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama