Rozmowa w podcaście „Rzecz w tym” dotyczy między innymi roli prezydenta w kształtowaniu polityki gospodarczej. – Prezydent raczej może być psują niż kimś, od kogo naprawdę cokolwiek w gospodarce zależy – mówi Cezary Szymanek. Kluczowym narzędziem głowy państwa jest weto, z którego obecnie aktywnie korzysta Andrzej Duda. Jeśli nowy prezydent nie będzie z obozu rządzącego, możemy spodziewać się powtórki tego scenariusza.

Reklama
Reklama

W rozmowie pojawia się też wątek ewentualnej prezydentury Rafała Trzaskowskiego. – Wtedy mielibyśmy domknięcie systemu i wreszcie można by powiedzieć rządzącym: sprawdzam – ocenia Szymanek. Z kolei kandydatura Karola Nawrockiego, typowanego w sondażach na drugie miejsce, zapowiada powtórkę z obecnej prezydentury: – Będzie tak samo, tylko bardziej – przewiduje gość podcastu.

Czytaj więcej

Biejat odpowiada Zandbergowi. „Nie jestem w polityce po to, żeby szukać wymówek”

Obietnice kontra rzeczywistość: ile naprawdę kosztują programy kandydatów?

Co z kandydatami spoza pierwszej dwójki wśród liderów sondaży? Przy Hołowni spodziewać się można punktowych napięć z rządem. – Hołownia znany jest z krucjaty przeciwko sektorowi bankowemu – przypomina Szymanek. Kandydaci lewicowi, jak Magdalena Biejat czy Adrian Zandberg, przedstawiają bardzo ogólne hasła, ale – jak zauważa rozmówca – w niektórych przypadkach trafiają w sedno: – Przeciągające się postępowania w sądach to jedna z głównych barier dla biznesu w Polsce.

Najwięcej konkretów ma – co ciekawe – Sławomir Mentzen. – Uwolnienie kryptowalut, likwidacja podatków, konstytucyjna ochrona gotówki – wylicza Szymanek, jednocześnie zachowując sceptycyzm: – Nie wiem, kiedy Sławomir Mentzen mówi prawdę. Dla mnie to duża niewiadoma.

Czytaj więcej

Afera wokół spotów wyborczych. Jarosław Kaczyński: Myślą, że są bezkarni, depczą demokrację

Zestawienie obietnic kończy analiza programów Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego. Obaj proponują kosztowne rozwiązania: – Nawrocki mówi o pięciu miliardach rocznie na przełomowe technologie, Trzaskowski chce wydać 250 miliardów na nowy COP. Ale nikt nie mówi, skąd weźmie na to pieniądze – zauważa gość. Ostateczna puenta Cezarego Szymanka brzmi jednoznacznie: – Tym bardziej kandydat jest przyjazny gospodarce, im bardziej popiera obecność Polski w Unii Europejskiej.