Kidawa-Błońska była pytana o to czy w przyszłym Senacie będzie marszałkiem izby wyższej.
- Na razie bardzo chciałabym dostać zaufanie warszawiaków, być senatorem i mieć bardzo dobry wynik. Wszystkie moje koleżanki i koledzy, którzy są na listach, myślimy o dobrych wynikach. Nie było rozmowy o fotelu marszałka Senatu - odparła.
Małgorzata Kidawa-Błońska o Robercie Bąkiewiczu na listach PiS: Przekroczenie wszystkich granic
Następnie wicemarszałek Sejmu zapytano o listy PIS i o roszady na pozycjach "jedynek".
- Liderów list PiS poznaliśmy bardzo późno, widać było, że nie chciano pokazać tych liderów przed ostatnimi głosowaniami w Sejmie, żeby mieć pewność, że nikt z powodu tego, że ma gorsze miejsce na liście nie zagłosuje niezgodnie z linią partii. Ja początkowo myślałam, że to jest tak, iż PiS, który czuje, że wiatr historii się od niego odwraca, szuka kandydatów, którzy mogą zdobyć jak najlepszy wynik. Ale patrząc na to mam wrażenie, że prezes chce mieć pewność, że ci posłowie, którzy wejdą z PiS to będzie absolutnie pewna drużyna i że wszyscy będą głosowali zgodnie z poleceniami prezesa - oceniła.
Czytaj więcej
Poseł Łukasz Mejza będzie kandydatem PiS w wyborach - potwierdzili politycy tej partii. Ma wystartować z dalszego miejsca na liście w okręgu lubuskim
A jak Kidawa-Błońska komentuje fakt, że na listach PiS znaleźć mają się Łukasz Mejza i Robert Bąkiewicz?
- Krzyk rozpaczy PiS, ponieważ jest (ono) zakładnikiem tego, że wspierało i popierało te osoby. Zapłaci za to wysoką cenę, bo wystawianie pana Bąkiewicza przez największą partię, która w tej chwili rządzi, wprowadza na listę osoby o takich poglądach... Chyba wszyscy pamiętają ten wiec, gdy pan Robert Bąkiewicz zakłócał wystąpienie pani Wandy Traczyk-Stawskiej. Tego Warszawa, tego Polacy nie zapomną, to przekroczenie wszystkich granic - mówiła (chodzi o zakłócenie wystąpienia Traczyk-Stawskiej w czasie demonstracji poparcia dla obecności Polski w UE - red.).
Czytaj więcej
Gdy na Placu Zamkowym w Warszawie trwała demonstracja dla obecności Polski w Unii Europejskie, obok, na Podwalu, odbywała się pikieta środowisk nar...
Kidawa-Błońska zapewniła też, że "nie będzie zaskoczona" jeśli na listach Trzeciej Drogi znajdzie się Ryszard Petru.
- Pan Petru podjął ostatnio aktywną walkę polityczną. Będę bardzo ciekawa tej rywalizacji (ze Sławomirem Mentzenem) - stwierdziła.
A czy KO dopuszcza możliwość koalicji z Konfederacją? Wiceprzewodniczący Polski 2050, Michał Kobosko, nie wykluczył takiej koalicji, gdyby była ona ceną za odsunięcie PiS od władzy.
- Platforma i Koalicja Obywatelska chce wygrać te wybory, by nie być zakładnikiem żadnej innej partii. Idziemy w tych wyborach po to, żeby bronić wartości: demokracji, wolności, praw kobiet, uczestnictwa w UE. Tego się nie da pogodzić. Nie da się pogodzić nietolerancji z prawami człowieka - odparła.
Dopytywana czy absolutnie wyklucza taką koalicję Kidawa-Błońska odparła, że ma nadzieję, iż Polacy chcący "wolnej Polski" nie wprowadzą do Sejmu osób takich jak Bąkiewicz (ma startować z list PiS - red.).
Małgorzata Kidawa-Błońska: Polacy chcą wziąć udział w referendum, bo nie chcą wyprzedaży majątku przez PiS
Kidawę-Błońską spytano też o referendum, które PiS chce zorganizować 15 października równolegle z wyborami parlamentarnymi.
Czytaj więcej
Jest to działanie obliczone na polaryzację, stworzenie niejasności co do źródeł finansowania kampanii wyborczej i referendalnej, a także na zwiększ...
- To referendum jest referendum PiS-owskim. Oni sobie sami na te pytania odpowiadają. Ja bym chciała i będę namawiała, aby w tym referendum nie brać udziału - stwierdziła.
A co z wynikami sondażu, z którego wynika, że ponad połowa Polaków chce wziąć udział w referendum?
- Bo Polacy chcą mieć pewność, że PiS nie będzie wyprzedawał majątku narodowego. Polacy tego nie chcą. Polacy zastanawiają się dlaczego w Polsce mamy mniej polskich stacji benzynowych. Każdą rzecz, o którą pytają w referendum, robią źle - oceniła.