„Tato, kocham Cię” – pisze Ivanka w sieciach
społecznościowych na każdym zakręcie prezydenckiej kampanii Trumpa: od wyroku w procesie ze
Stormy Daniels po zamach na niego w Butler w Pensylwanii.
Jednak u jego boku pojawiła się w obecnej kampanii tylko raz i
to na krótką chwilę, w czasie lipcowej Narodowej Konwencji Republikanów w
Milwaukee, po zamachu na ojca. Była tam z mężem – który również zniknął z kręgu
najbliższych współpracowników byłego prezydenta – i macochą, Melanią (równie
niechętnie pojawiającą się na politycznych imprezach męża).