– Jeśli powierzone mi będzie pełnienie zaszczytnej funkcji prezesa NBP na kolejną kadencję, będę proponował wprowadzenie do obiegu banknotu o nominale tysiąca złotych. To będzie pierwszy, wśród obecnych w powszechnym obiegu, banknot z wizerunkiem kobiety. Będę proponował św. Jadwigę Andegaweńską – powiedział wtedy Glapiński w rozmowie z portalem strefabiznes.pl.
Czytaj więcej
Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przesłuchała w środę trzech kolejnych świadków w sprawie o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu.
Mimo że rok później Glapiński został wybrany na drugą kadencję prezesa polskiego banku centralnego, to obietnicy nie dotrzymał – i zapewne nigdy nie dotrzyma, bo NBP właśnie wycofał się z obietnicy szefa.
NBP wycofał się z obietnicy Adama Glapińskiego. Nie będzie banknotu 1000 zł
„W NBP nie trwały i nie trwają prace nad nowym banknotem obiegowym i nie ma takich planów” – odpowiedziało biuro prasowe banku centralnego na pytania serwisu Wyborcza.biz.
Ostatnim wprowadzonym do powszechnego obiegu nominałem jest banknot 500 zł, który pojawił się w lutym 2017 roku. Jest nieco większy niż banknot 200-złotowy i choć początkowo spekulowano, że uwieczni on właśnie królową Jadwigę, to ostatecznie trafił na niego król Jan III Sobieski. Jego producentem, podobnie jak wszystkich poprzednich banknotów z tej serii, jest Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych.
Mimo że nominał 500 zł istnieje już w obiegu od siedmiu lat, jest on powszechnie określany „banknotem widmo”, ponieważ wiele osób wciąż nigdy nie miało go w swoim portfelu. Jego dostępność w bankomatach jest niewielka, łatwiej wypłacić go w kasie banku.
W dalszym ciągu na żadnym polskim banknocie w powszechnym obiegu nie znajdziemy kobiety i – jak widać – trzeba będzie na to jeszcze długo poczekać.