Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym polega cyfrowa rewolucja w zgłaszaniu szkód komunikacyjnych przez aplikację mObywatel.
- Jakie wyniki zanotowała usługa mStłuczka w pierwszym roku swojego funkcjonowania.
- W jaki sposób integracja z państwowymi rejestrami, jak CEPiK, usprawnia proces likwidacji szkód.
- Jakie korzyści z automatyzacji zgłoszeń czerpią zarówno kierowcy, jak i cała branża ubezpieczeniowa.
To miała być, i chyba była, mała rewolucja w ubezpieczeniach. I w życiu kierowców. Miała ich uwolnić od konieczności wypełniania papierowych oświadczeń na miejscu kolizji lub zdarzenia drogowego.
Rok z mStłuczką
Uruchomiona 1 września zeszłego roku w mObywatelu aplikacja mStłuczka ułatwia radzenie sobie w sytuacji kolizji drogowej. Dzięki niej kierowcy mogą w telefonie sporządzić wspólne oświadczenie o zdarzeniu drogowym, uzupełnić je o zrobione na miejscu zdjęcia i szybko przekazać zgłoszenie szkody ubezpieczycielowi. mStłuczka to też wyższa jakość danych pojawiających się w oświadczeniach i zgłoszeniach szkody. Potrzeba ich manualnego wpisywania została zminimalizowana, a uzupełniane automatycznie informacje pochodzą bezpośrednio z rejestrów państwowych, takich jak CEPiK i PESEL. Dzięki temu dane są aktualne i poprawne, a spisanie oświadczenia w mObywatelu trwa zaledwie kilka minut. Dla ubezpieczycieli mStłuczka to przede wszystkim możliwość większej automatyzacji procesów rejestracji i likwidacji szkód komunikacyjnych. Dzięki automatycznemu uzupełnianiu danych ubezpieczeniowych zminimalizowane jest również ryzyko błędów lub nieścisłości, które mogą powstawać przy sporządzaniu papierowego oświadczenia.
Czytaj więcej
Jazda samochodem bez ważnej polisy komunikacyjnego OC to proszenie się o poważne kłopoty. A wysoka kara to zaledwie ich początek. Zdecydowanie mocn...
Właśnie minął rok od uruchomienia mStłuczki. Usługę tę uruchomiło Ministerstwo Cyfryzacji i Centralny Ośrodka Informatyki (COI) z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym (UFG) przy współpracy z Polską Izbą Ubezpieczeń (PIU) i samymi ubezpieczycielami. Po roku czas na pierwsze podsumowania.
Wyniki mStłuczki
Okazuje się, że mStłuczka sukcesywnie zyskuje popularność i zaufanie kierowców. W ciągu pierwszego roku działania usługi zarejestrowano w niej w sumie 25,63 tys. oświadczeń. Do 24,84 tys. z nich załączono zdjęcia. Przez mObywatela zgłoszono także 21,09 tys. szkód. Kierowcy spisali ponad 4,5 tys. oświadczeń, którym nie towarzyszyło zgłoszenie szkody.
– Kolizja zawsze wiąże się ze stresem i ostatnie, czego wtedy potrzebujemy, to szukanie papierowego formularza. mStłuczka pokazała, że przeniesienie takich spraw do telefonu potrafi realnie odciążyć ludzi w trudnym momencie. Pracujemy nad rozwojem podobnych usług i promowaniem rozwiązań, dzięki którym stresu i procedur będzie jeszcze mniej niż obecnie – skomentował wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Czytaj więcej
Z początkiem września do użytku weszła nowa aplikacja. Dzięki niej kierowcy nie muszą już po szkodzie spisywać papierowych oświadczeń. Przez aplika...
– Usługa mStłuczka pomaga obywatelom w stresującej sytuacji, a dane pokazują, że kierowcy chętnie z niej korzystają. Bardzo się cieszę, że mogliśmy uczestniczyć w kolejnym kroku rozwoju mObywatela – dodała Małgorzata Ślepowrońska, prezes zarządu UFG.
– Ubezpieczyciele stale sięgają po nowe technologie, aby podnosić jakość obsługi klientów, w tym kierowców. Do sprawnej obsługi potrzebne są poprawne i kompletne dane uczestników zdarzenia drogowego. mStłuczka je zapewnia, dlatego jej użycie to dobry pierwszy krok w procesie likwidacji szkody – ocenił Adam Uszpolewicz, prezes zarządu PIU.
Warto pamiętać, że z usługi mStłuczka można skorzystać w przypadku kolizji dwóch pojazdów zarejestrowanych w Polsce i tylko wtedy, gdy w wyniku zdarzenia nikt nie został ranny. Kierowcy muszą być też zgodni, kto jest sprawcą, a kto poszkodowanym i posiadać aplikację mObywatel.