Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są przyczyny rekordowej skali nieopłaconych polis.
  • Jaki jest profil statystycznego dłużnika i dlaczego to właśnie osoby w wieku produkcyjnym najczęściej zalegają z opłatami.
  • Dlaczego składki ubezpieczeniowe znajdują się na końcu listy priorytetów płatniczych i jak branża mierzy się z plagą wyłudzeń.
  • Czym grozi traktowanie polisy jak subskrypcji i jakie są finansowe konsekwencje wpisu do rejestru dłużników.

Sektor ubezpieczeniowy w Polsce notuje wzrosty niemal w każdym obszarze. Polacy coraz częściej decydują się na zakup polis chroniących życie, zdrowie, majątek oraz podróże. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2025 r. wartość składek ubezpieczeniowych w Polsce wzrosła do 90,6 mld zł, co oznacza skok o 5,8 proc. rok do roku. Największą dynamikę odnotowały ubezpieczenia majątkowe i osobowe, co potwierdza rosnącą skłonność gospodarstw domowych i firm do zabezpieczania się przed ryzykiem.

Czytaj więcej

Transport i kierowcy pogrążają ubezpieczycieli. 870 mln zł zaległości za polisy

Za pozytywnymi danymi rynkowymi kryje się jednak problem rosnącej skali zaległego zadłużenia wobec towarzystw ubezpieczeniowych, a także skala fraudów ubezpieczeniowych. Raport Polskiej Izby Ubezpieczeń pokazuje, że w 2024 r. doszło do 32 tys. przestępstw w tej kategorii. Ich łączna wartość przekroczyła 675 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 220 mln zł w stosunku do roku poprzedniego.

Zadłużenie wobec ubezpieczycieli rośnie

Polacy coraz chętniej się ubezpieczają, ale coraz częściej nie są w stanie za polisy zapłacić na czas. Jak pokazują dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, które „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza, na koniec czerwca 2026 r. przeterminowane zobowiązania wobec ubezpieczycieli miało około 145,5 tys. klientów – zarówno konsumentów, jak i firm. Łączna wartość ich zaległości przekroczyła 337 mln zł, co stanowi najwyższy wynik od momentu rozpoczęcia monitorowania tego segmentu.

Czytaj więcej

Lawinowy wzrost zadłużenia wobec ubezpieczycieli

W perspektywie ostatnich dwóch lat zaległości wzrosły o ponad 23 proc., a do bazy dłużników wierzyciele z branży ubezpieczeniowej dopisali 13,6 tys. niesolidnych płatników (wzrost o ponad 10 proc.). Zdaniem BIG InfoMonitora skalę problemów z terminowym opłacaniem polis pokazują przeciętne zaległości przypadające na osobę – w 2024 r. było to 2078 zł, w ubiegłym 2184 zł, a na koniec czerwca 2026 r. już 2 317 zł – wzrost o 11,5 proc.

Kto nie płaci składek

Problem zaległego zadłużenia dotyczy przede wszystkim osób w wieku produkcyjnym. Największą grupę stanowią osoby między 35. a 44. rokiem życia – w tej kategorii wiekowej znajduje się blisko 33,5 tys. niesolidnych dłużników. Drugą grupą są osoby w wieku 25-34 lata – około 29 tys. przypadków. W obu grupach dominują mężczyźni – tylko wśród 35-44-latków jest ich ponad 25,4 tys. 

Czytaj więcej

Ubezpieczyciele reagują na wojnę. Klienci dostają bezpłatne przedłużenia polis

– To osoby, które z reguły posiadają kilka równoległych polis – komunikacyjne, mieszkaniowe, zdrowotne czy życiowe – a także są obciążone kredytami, leasingami i kosztami prowadzenia gospodarstwa domowego. Przy wysokim poziomie zobowiązań, nawet niewielkie zachwianie płynności finansowej może prowadzić do opóźnień w regulowaniu składek – komentuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Polacy odkładają składki ubezpieczeniowe

Zaległości w opłatach za ubezpieczenia pojawiają się zwykle, gdy klient wpada w problemy finansowe. Jak się okazuje, w takiej sytuacji tylko niewielki odsetek (5 proc.) byłby skłonny zapłacić za ubezpieczenie, odkładając inne opłaty na później. Zwykle to te inne opłaty regulowane są lepiej niż ubezpieczenia. Zdaniem ekspertów BIG InfoMonitora sytuacja ta oznacza dla branży ubezpieczeniowej konieczność nie tylko zarządzania rosnącym portfelem klientów, ale również ryzykiem ich niewypłacalności.

Tym bardziej, że rośnie też skala oszustw ubezpieczeniowych. Poważnym problemem są przestępstwa związane z kradzieżą tożsamości. Oszuści podszywają się pod osoby zmarłe lub te, którym skradziono dokumenty oraz dane osobowe. Kradzież tożsamości staje się problemem przy zawieraniu ubezpieczeń, jak również na etapie wypłaty świadczeń.

Czytaj więcej

Polisa dla kota lub psa? Aż 40 proc. właścicieli nawet nie wie, że są takie ubezpieczenia

Kluczowe w tej sytuacji jest rzetelne sprawdzenie tożsamości klienta zgłaszającego się np. po wypłatę świadczenia. Samo obejrzenie przez pracownika biura obsługi dowodu osobistego przestało wystarczać. Przed podjęciem działań ubezpieczyciel musi się upewnić, czy dana osoba na pewno żyje, legitymuje się prawdziwym i poprawnym dokumentem tożsamości i ma prawo na jego podstawie dokonywać czynności prawnych. W tym celu konieczna jest weryfikacja w kilku kluczowych źródłach. Pomaga automatyzacja tego procesu. Ważne może być także sprawdzenie rzetelności płatniczej danego klienta.

Nieopłacona polisa ma konsekwencje

Z danych BIG InfoMonitora wynika, że średnio na dłużnika przypadają dwie zaległości ubezpieczeniowe. Wpisani do rejestru dłużników mają głównie niezapłacone raty składek od obowiązkowych polis OC. Ich płatność może być rozłożona na raty i zdarza się klientom, że po opłaceniu pierwszej nie regulują już kolejnych.

– Ubezpieczenie to nie subskrypcja, którą można zawiesić na chwilę. Przestój w płatnościach oznacza nie tylko ryzyko przerwania ochrony, ale też potencjalne skutki dla historii finansowej klienta. Zaległości wobec ubezpieczyciela, nawet jeśli niewielkie, mogą skutkować wpisem do rejestru dłużników, a to pociąga za sobą konsekwencje przy próbie zawarcia nowych umów – tłumaczy Paweł Szarkowski.