Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są obecne rozmiary i dynamika wzrostu zadłużenia wobec ubezpieczycieli?
- Które grupy podmiotów, firmowych i indywidualnych, są głównymi dłużnikami ubezpieczeniowymi?
- Jakie czynniki przyczyniają się do narastania problemu nieopłaconych polis?
- Czym jest „włoski proceder” i jaki ma wpływ na rynek ubezpieczeniowy?
Rozkręca się spirala niespłaconego zadłużenia wobec firm ubezpieczeniowych. Według przygotowywanego raportu Krajowego Rejestru Długów, do którego dotarła „Rzeczpospolita”, zaległości zarówno ze strony firm, jak i konsumentów zbliżają się do 870 mln zł, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy zwiększyły się aż o 187 mln zł.
Największa część niespłaconego zadłużenia – przeszło pół miliarda złotych – przypada na firmy. Największym dłużnikiem jest branża transportowa i magazynowa, w przypadku której zaległości wobec towarzystw ubezpieczeniowych przekraczają 193 mln zł. Tak wysokie zadłużenie jest konsekwencją utrzymywania rozbudowanych flot pojazdów i konieczności opłacania dużej liczby polis komunikacyjnych. Te zaś drożeją z powodu zwiększającej się wartości pojedynczych szkód oraz rosnących kosztów ich likwidacji.
Według danych Polskiej Izby Ubezpieczeń, w 2025 r. średnia szkoda z OC komunikacyjnego przekroczyła 12 tys. zł – o 11 proc. więcej niż w 2024 r. W dużej mierze jest to efekt drożejących części zamiennych oraz większych stawek za usługi naprawcze w warsztatach, wynikających z coraz wyższych kosztów pracy.
Koszty ubezpieczeń rosną lawinowo
Na dodatek firmy transportowe mają za sobą trudny 2025 r., w którym zwiększające się koszty działalności, spadek liczby zleceń i szybko rosnące koszty pracy drastycznie zmniejszały rentowność przedsiębiorstw. Teraz w sektor transportu uderza jeszcze niespotykana skala podwyżek cen paliw, co dodatkowo pogorszy płynność przewoźników, ograniczając możliwości regulowania zobowiązań, także wobec ubezpieczycieli.
Problemy ze spłatą zobowiązań wobec towarzystw ubezpieczeniowych mają także przedsiębiorstwa budowlane, w przypadku których zaległe długi urosły do 67,4 mln zł. Jeszcze wyższe zaległości od branży budowlanej ma sektor handlu, którego firmy powinny zwrócić ubezpieczycielom 85,5 mln zł.
Czytaj więcej:
Brak dużych, ekstremalnych zjawisk pogodowych i innych szkód o charakterze masowym, przy rosnącym zainteresowaniu polisami i wyższych wydatkach na...
Pro
Z raportu KRD wynika, że wśród zadłużonych firm dominują jednoosobowe działalności gospodarcze, które stanowią prawie połowę wszystkich dłużników w rejestrze. Mają do oddania 194 mln zł. Natomiast gdy największa część niespłaconego zadłużenia wobec branży ubezpieczeniowej przypada na przedsiębiorców, to największą liczbę dłużników ubezpieczycieli stanowią indywidualni klienci. Jest ich 236,9 tys., a nieuregulowane zobowiązania sięgają 356,4 mln zł. Liderami tej grupy są najmłodsi konsumenci: częściowo wynika to z faktu, że młodzi kierowcy płacą najwyższe składki OC, a przy tym zwykle nie mają jeszcze tak stabilnej sytuacji finansowej jak ci dojrzali.
– Obserwujemy bardzo wyraźny trend. Około 30 proc. dłużników wpisywanych do KRD przez jedno towarzystwo ubezpieczeniowe jest już zgłoszonych przez innego ubezpieczyciela. Dodatkowo niemal 60 proc. dłużników ma nieuregulowane zobowiązania wobec kolejnych wierzycieli – mówi Natalia Augustyniak, ekspertka rynku ubezpieczeń KRD.
Brak wiedzy o polisach szkodzi
Przyczyną zaległości wobec ubezpieczycieli są nie tylko problemy finansowe, ale także brak wiedzy, jak działają polisy. Według Jakuba Kosteckiego, wiceprezesa firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, dłużnicy rzadziej odmawiają zapłaty składki, a częściej o niej zapominają lub nie rozumieją zasad funkcjonowania ubezpieczenia. – Dotyczy to zwłaszcza polis komunikacyjnych, które odnawiają się automatycznie, jeśli właściciel pojazdu nie wypowie umowy. Wielu kierowców jest przekonanych, że sprzedaż auta lub nieopłacenie składki powoduje wygaśnięcie polisy, a to nieprawda – tłumaczy Kostecki.
Czytaj więcej
Jazda samochodem bez ważnej polisy komunikacyjnego OC to proszenie się o poważne kłopoty. A wysoka kara to zaledwie ich początek. Zdecydowanie mocn...
Do windykacji najczęściej trafiają sprawy dotyczące nieopłaconych polis obowiązkowego OC, także ubezpieczeń domów i mieszkań czy polis turystycznych. Osobną kategorią są sprawy regresowe, w których ubezpieczyciel po wypłacie odszkodowania dochodzi zwrotu pieniędzy od osoby, która ostatecznie powinna ponieść koszt szkody, np. od sprawcy.
„Włoski proceder” uderza w rynek
KRD zwraca uwagę, że ryzyko ubezpieczycieli związane z indywidualnymi klientami coraz częściej dotyczy tzw. procederu włoskiego. To rodzaj oszustwa ubezpieczeniowego – włoscy kierowcy rejestrują swoje pojazdy w Polsce lub kupują polskie polisy OC, aby skorzystać z niższych składek. Fikcyjnie sprzedają auto polskiemu pośrednikowi, który następnie ubezpiecza je u nas i zwraca w użytkowanie pierwotnemu właścicielowi. – W ostatnich miesiącach problem wyraźnie przybrał na sile – podkreśla KRD w raporcie.