MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z GENERALI

Ubezpieczenia OC dla producentów żywności. Na czym one polegają?

Określenie „ubezpieczenie OC” jest bardzo szerokie i obejmuje wiele aspektów działalności przedsiębiorstwa. W przypadku producentów żywności kluczowe jest ubezpieczenie odpowiedzialności za produkt. Dotyczy ono sytuacji, gdy na rynek trafia wadliwy produkt, który może być niebezpieczny dla konsumentów. To jedno z podstawowych ryzyk w tej branży, którym producent powinien zarządzać. Jednym ze sposobów jest przeniesienie części ryzyka na ubezpieczyciela.

Czyli mamy wadliwą partię towaru, w tym przypadku żywności. Trzeba natychmiast wycofywać ją z rynku. Producent ponosi straty, ale może się od tego ubezpieczyć. Czy to jest taki mechanizm?

Tak, ale w takim przypadku mówimy o ubezpieczeniu wycofania produktu z rynku, czyli tak zwanym Product Recall. Obejmuje ono koszty samej operacji wycofania. Z kolei ubezpieczenie OC chroni przed ewentualnymi roszczeniami osób, które poniosły szkodę, np. po spożyciu wadliwego produktu.

Zakładamy jednak brak złych intencji ze strony firmy spożywczej. Czyli polisa nie zadziała na przykład w sytuacji, gdy firma wprowadziła do produktu jakiś środek chemiczny i ukryła ten fakt.

Nie. Ubezpieczenie działa co do zasady tylko w przypadku zdarzeń losowych. Jednym z kluczowych warunków jest brak celowego działania ubezpieczonego. Jeśli producent świadomie wprowadzi na rynek niebezpieczny produkt, ochrona nie zadziała.

Warto jednak pamiętać, że produkcja żywności to złożony proces. Nawet przy zachowaniu najwyższych standardów mogą zdarzyć się błędy lub nieprzewidziane sytuacje. I właśnie na takie przypadki jest ubezpieczenie.

Jakie są najpoważniejsze grupy ryzyka w procesie produkcji?

Jest ich kilka. To m.in. zanieczyszczenia mikrobiologiczne, fizyczne i chemiczne. Duże znaczenie mają też alergeny i brak właściwego oznakowania. Zdarzają się również zanieczyszczenia krzyżowe, np. gdy alergeny są przechowywane razem z produktami, które powinny być od nich wolne. Trzeba jednak podkreślić, że firmy bardzo dbają o bezpieczeństwo żywności. Odwiedzam zakłady produkcyjne i rozmawiam z osobami odpowiedzialnymi za produkcję i jakość. Polscy producenci naprawdę wykonują bardzo dobrą pracę.

Czy ubezpieczenie obejmuje również kwestie błędu pracownika?

Jak najbardziej. Mogą to być różne sytuacje – od uchybień higienicznych po niewłaściwe ustawienie maszyn. Firmy stosują wiele zabezpieczeń, ale nie da się wszystkiego przewidzieć. Zdarzają się też przypadki działań osób trzecich, np. próby skażenia produktu w celu wymuszenia okupu. To rzadkie sytuacje, ale możliwe.

Na jak wysokie koszty są narażeni producenci, kiedy muszą wycofać towar z rynku?

To zależy od skali zdarzenia: zasięgu dystrybucji, wielkości partii czy obszaru, którego dotyczy problem. Najczęściej mówimy o setkach tysięcy, a nawet milionach złotych. W grę wchodzą koszty produkcji, logistyki wycofania, magazynowania i utylizacji. Do tego dochodzą straty reputacyjne, które mogą oznaczać spadek przychodów i utratę klientów. Koszty rosną jeszcze bardziej, gdy firma musi skorzystać z pomocy ekspertów od zarządzania kryzysowego. Warto dodać, że standardowa polisa OC pokrywa przede wszystkim roszczenia osób poszkodowanych. Koszty wycofania produktu oraz inne straty – jak utracona marża czy koszty ekspertów – obejmuje specjalistyczne ubezpieczenie od skutków zanieczyszczenia produktu (CPI).

Jaki jest koszt tego rodzaju polis? Czy są w stanie się zabezpieczać mniejsi, lokalni producenci?

W przypadku ubezpieczenia OC – zdecydowanie tak. Z mojej perspektywy to nie jest istotny koszt dla firmy spożywczej. Co więcej, można nim zarządzać. Ubezpieczenie powinno być jednym z elementów szerszego podejścia do ryzyka. Firma powinna ocenić, ile ryzyka chce zatrzymać po swojej stronie. Jeśli producent ma dobrze działające procesy, przechodzi audyty i posiada certyfikaty, może zdecydować się na większy udział własny i w ten sposób zoptymalizować koszt polisy.

Na ile tego rodzaju produkty są popularne?

Ubezpieczenia OC są bardzo popularne. Dużą rolę odgrywają tu brokerzy ubezpieczeniowi, którzy doradzają firmom i reprezentują je w rozmowach z ubezpieczycielami. Rzadko rozmawiamy bezpośrednio z klientem – zwykle wspiera go profesjonalny doradca, który pomaga dobrać zakres ochrony i negocjuje warunki.

Ubezpieczenia CPI są znacznie mniej rozpowszechnione. To produkty specjalistyczne i wciąż niszowe. Świadomość ich istnienia dopiero się buduje – zarówno wśród firm, jak i brokerów.

MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z GENERALI