Według nowej strategii na polskim rynku ma to oznaczać zwiększenie rynkowego udziału do 8 proc., poprawę sprzedaży do blisko 5 mld zł oraz osiągnięcie zyskowności na poziomie pół miliarda złotych.

To wszystko ma się udać do końca 2017 r. W ambitnym rozwoju mają pomóc między innymi inwestycje w nowe technologie.

Polisa rysikiem na tablecie

– W ostatnich latach wykonaliśmy ogromną pracę i wielokrotnie udowodniliśmy, że rozwijamy się szybciej niż rynek, plus robimy to bardzo dynamicznie i zyskownie. W tym samym czasie zaszło wiele kluczowych zmian, nie tylko na rynku ubezpieczeniowym – mówi Artur Olech, prezes Generali. – Dlatego wypracowaliśmy nową strategię, w której chcemy wykorzystać najsilniejsze strony naszej biznesowej wiedzy oraz otworzyć się na nowe obszary działalności – dodaje.

Swoje cele firma chce osiągnąć m.in. tworząc standardy prostej i efektywnej obsługi klientów poprzez efektywne wykorzystanie nowych technologii. – Nie wystarczy zrobić aplikację na tablet czy smartfon, którą klienci owszem ściągną, ale potem nie będą z niej korzystać. Nasza propozycja to zintegrowanie wszystkich produktów w jednym koncie klienta. Dodatkowo chcemy, by nowe technologie mocno wspierały też dystrybutorów naszych produktów – podkreśla Paweł Wróbel, dyrektor Departamentu Komunikacji Korporacyjnej i Marketingu Generali.

Generali jako pierwsze na rynku wprowadza system pozwalający na złożenie podpisu na polisie bezpośrednio na tablecie. – To nie podpis elektroniczny, który nie jest powszechny wśród osób prywatnych, lecz możliwość faktycznego złożenia podpisu rysikiem na ekranie tabletu. W tej sposób do zera redukujemy konieczność wydruków papierowych – dodaje Paweł Wróbel.

Najlepsi agenci firmy dostają od firmy tablety bezpłatnie, część już się nimi posługuje.

Możliwe szybsze wykonanie planu

Nowa strategia skupia się na ośmiu punktach: optymalizacji wyniku technicznego i dalszej dywersyfikacji struktury portfela produktów, wykorzystaniu potencjału sieci wyłącznych i partnerów zewnętrznych oraz stworzeniu nowych kanałów dystrybucji, stworzeniu konta klienta, zapewniającego wielokanałowość dostępu, wprowadzeniu w pełni elektronicznego procesu sprzedaży, wprowadzeniu nowych technologii, a w efekcie optymalizacji i automatyzacji procesów, uproszczeniu produktów, wykorzystywaniu siły marki oraz zapewnieniu pracownikom równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym.

– Planujemy osiągnąć nasze cele do 2017 roku, ale jeśli warunki rynkowe będą nam sprzyjać, nie wykluczam że spełnimy je do 2015 roku – mówi „Rz" osoba zbliżona do spółki. Jako potencjalne zagrożenia, które uniemożliwiłyby wypełnienie celów, szef Generali wymienia niespodziewane pogorszenie się sytuacji makroekonomicznej oraz regulacje, które negatywnie wpłynęłyby na rozwój którejś z linii biznesu.

Jak zapewnił prezes, mocne postawienie na nowe technologie nie przełoży się na zwolnienia w firmie. – Komputer nie ma zastąpić człowieka, ma jedynie przyspieszyć i polepszyć obsługę klienta. Planujemy zwiększać sprzedaż, więc dotychczasowe zatrudnienie pozostanie na niezmienionym poziomie – dodaje Olech. Wydatki na rozwój technologiczny mają pochodzić z bieżących zysków i nie wpłynąć znacząco na wynik.

Polska silna w grupie

Podczas spotkania z inwestorami w styczniu, szef grupy Generali Mario Greco poinformował, że dla Generali rynek Europy Środkowo-Wschodniej jest drugim najważniejszym po Włochach, Francji i Niemczech.

Tydzień wcześniej ogłoszono odkupienie przez Włochów 49-proc. udziałów w holdingu Generali-PPF, który był właścicielem biznesów Generali w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce.