Problem ten pojawił się w sprawie o zapłatę odszkodowania z polisy OC za straty, jakie poszkodowana poniosła na skutek pożaru jej budynku magazynowo-warsztatowego. Sąd I instancji zasądził jej kilkaset tysięcy zł od towarzystwa ubezpieczeniowego plus odsetki liczone od dnia wydania wyroku. Orzeczenie to zapadło ponad siedem lat po pożarze.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Ubezpieczyciele z rekordowym zyskiem. Ale w OC zaczyna się cicha wojna cenowa

Pro

Apelację od tego wyroku wniosła poszkodowana, domagając się odsetek za lata oczekiwania na zasądzenie jej odszkodowania. Sąd Apelacyjny w Łodzi uwzględnił ją w całości, uznając, że zasądzenie rekompensaty za szkodę ustaloną według cen z dnia orzekania (czyli naturalnie wyższych niż w czasie wyrządzenia szkody) nie wyłącza możliwości przyznania poszkodowanemu dodatkowych odsetek liczonych od powstania szkody do dnia wydania wyroku.

Skutki opieszałej likwidacji szkody

Skargę kasacyjną wniosło towarzystwo ubezpieczeniowe, oczekując od SN przesądzenia, czy dopuszczalne jest zasądzenie odsetek za opóźnienia w spełnieniu świadczenia ubezpieczeniowego za okres poprzedzający dzień wyrokowania. Podkreślało przy tym, że informowało kobietę wysuwającą roszczenia o okolicznościach uzasadniających odmowę wypłaty odszkodowania, a gdy sąd je zasądził, to uwzględnił, że między datą wymagalności odszkodowania a datą wyrokowania doszło do wzrostu cen.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Segment komunikacyjnego OC balansuje na granicy opłacalności

Pro

– Gdyby pozwane towarzystwo ubezpieczeniowe przeprowadziło prawidłowo postępowanie likwidacyjne w 2016 r., czyli w ciągu 30 dni od jej zgłoszenia i wypłaciło na czas odszkodowanie, nie byłoby podstaw do żądania zapłaty tych odsetek. Towarzystwo musiało mieć świadomość, że naraża się na zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie. A samo odbudowanie zniszczonego budynku nie zrekompensuje powódce tego, że przez siedem lat od pożaru nie mogła czerpać korzyści ze spalonej nieruchomości. Natomiast ubezpieczyciel mógł w tym czasie czerpać korzyści związane ze wstrzymywaniem się z wypłatą odszkodowania – argumentował przed SN pełnomocnik powódki adwokat Tomasz Raczyński.

Ubezpieczyciel nie wypłacił pieniędzy nawet na zabezpieczenie pogorzeliska

SN skargi nie uwzględnił. Choć przytoczył trzy różne poglądy, od jakiej daty należą się poszkodowanemu odsetki, w tej sprawie opowiedział się za przyznaniem powódce odsetek za okres poprzedzający wyrokowanie.

W uzasadnieniu SN wskazał, że powódka – ani w postępowaniu likwidacyjnym, ani podczas postępowań sądowych – nie otrzymała od towarzystwa ubezpieczeniowego, czyli podmiotu profesjonalnego, jakiejkolwiek kwoty, która pozwalałaby choćby na zabezpieczenie pogorzeliska przed dalszą degradacją czy kradzieżami mienia ze spalonego budynku. Wyrok w pierwszej instancji zapadł zaś dopiero siedem lat później. Kobieta została zmuszona do wystąpienia na drogę sądową, gdyż ubezpieczyciel bezpodstawnie odmówił jej wypłaty należnego odszkodowania.

– Zasadnie więc sąd apelacyjny uznał, aby odsetki na rzecz powódki zostały zasądzone także za okres poprzedzający datę wyrokowania – wskazała w konkluzji uzasadnienia sędzia Joanna Misztal-Konecka, prezes Izby Cywilnej SN.

Sygnatura akt: I CSK 1358/25

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

prof. Marcin Orlicki, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, radca prawny

Kwestia zasądzania odsetek od odszkodowania ubezpieczeniowego także za okres poprzedzający datę wyrokowania od lat budzi wątpliwości w orzecznictwie sądowym. W najnowszym orzeczeniu SN podkreśla, że zasądzenie odsetek jest usprawiedliwione, gdyż ubezpieczyciel w sposób nieprawidłowy przeprowadził postępowanie likwidacyjne i nie dokonał zapłaty choćby części należnego świadczenia potrzebnego na pokrycie kosztów zabezpieczenia pogorzeliska. Nie można wszakże zapominać, że uznanie dopuszczalności zasądzania odsetek za okres poprzedzający datę wyrokowania powoduje, że kosztami ewentualnej przewlekłości postępowania sądowego jest obciążany dłużnik, choć nie on za tę przewlekłość odpowiada.