Z najnowszych danych GUS wynika, że w lipcu przetransportowano po torach 18,9 mln ton ładunków, co oznaczało niewielki wzrost zarówno w stosunku do czerwca (o 0,3 proc.), jak i lipca ub.r. (o 1,8 proc.). Przy porównaniu danych zbiorczych za okres od stycznia do lipca tego i zeszłego roku nadal widoczny jest jednak spadek (sięga 3 proc.).
Stagnacja na rynku powoduje, że w najbliższym czasie na istotny wzrost popytu na oferowane usługi nie ma co liczyć m.in. grupa PKP Cargo. W efekcie przewoźnik nadal musi szukać oszczędności i podejmować kolejne działania naprawcze. Chodzi zwłaszcza o rozwiązanie problemu ogromnego przerostu zatrudnienia. W związku z tym niedawno rozpoczęto proces przeprowadzenia zwolnień grupowych. Pracę ma stracić do 30 proc. zatrudnionych, czyli 4142 osób. Aby ograniczyć negatywne skutki zwolnień grupowych, które mają potrwać do końca października, PKP Cargo podpisało kolejny list intencyjny w sprawie zatrudniania jego pracowników przez inną, niekonkurencyjną firmę. Tym razem stosowne porozumienie zawarto z Kolejami Wielkopolskimi. – Jest to dziesiąty list intencyjny, jaki podpisaliśmy z myślą o naszych pracownikach. Wierzymy, że wszystkie wysiłki, jakie wkładamy w naprawę naszej spółki przyniosą wymierne efekty wszystkim naszym interesariuszom – przekonuje Paweł Miłek, p.o. członka zarządu ds. handlowych PKP Cargo.