W branży logistycznej nasz kraj określany jest jako „lockerland”, czyli kraina automatów paczkowych. Rodzimy rynek jest jednym z największych pod względem liczby takich urządzeń w Europie, a prawdziwym „królem” są tu paczkomaty InPostu. Ale w branży maszyn vendingowych, których nad Wisłą działa ponad 50 tys., jesteśmy już jednak na drugim końcu skali – choć w ciągu ostatnich paru lat ich liczba się podwoiła, to wciąż na tle innych krajów wypadamy blado. Na 1 tys. mieszkańców przypada tu nieco ponad jeden automat, gdy w Europie Zachodniej ponad sześć razy więcej. Teraz w Polskich miastach może pojawić się zupełnie nowa kategoria urządzeń.