Polityka negatywnie wpływa na interesy PKP Cargo

Pogarszająca się kondycja finansowa i niska wycena akcji narodowego przewoźnika kolejowego to m.in. konsekwencja mocnego upolitycznienia jego działalności.

Publikacja: 22.08.2023 03:00

Polityka negatywnie wpływa na interesy PKP Cargo

Foto: PKP Cargo

Nieustannie zmieniające się w Polsce regulacje uderzają w bieżącą działalność grupy PKP Cargo. Sama firma do najbardziej utrudniających jej funkcjonowanie na rynku legislacji zalicza m.in. przepisy dotyczące monitorowania przewozów i nakładania związanych z tym sankcji. Co więcej, zdarzają się wątpliwości interpretacyjne powodujące perturbacje w transporcie do czasu wyjaśnienia danego przypadku.

Kolejna sprawa dotyczy polityki wewnętrznej naszego kraju. Powoduje ona m.in. zakłócenia w przewozach produktów spożywczych (np. zboża) z Ukrainy.

Czytaj więcej

Wielki projekt PKP utknął. Opóźnienie ma ponad 1000 dni

– Wydłużone kontrole graniczne i fitosanitarne wpływają negatywnie na efektywność obrotu wagonów z towarem, a w przypadku wagonów własności kolei wschodnich powodują dodatkowe koszty czynszu wagonowego – informuje Dorota Kosowicz, menedżer biura promocji i komunikacji PKP Cargo.

Do tego dochodzą wytyczne głównego lekarza weterynarii dotyczące sposobu przeprowadzania kontroli materiałów paszowych wprowadzanych na teren Polski spoza UE dla przejść granicznych PKP. W miejsce wyrywkowej kontroli jakości zbóż wprowadzono obowiązkową kontrolę każdej przesyłki w pociągu. W prowadzeniu biznesu nie pomagają też wprowadzane przez PLK zamknięcia torowe, które wymuszają konieczność kierowania pociągów trasami objazdowymi.

Przyczyn pogarszających się wyników jest więcej. – W ostatnich latach kondycja finansowa PKP Cargo uległa drastycznemu pogorszeniu, co jest przede wszystkim konsekwencją złego zarządzania grupą i mocnego upolitycznienia jej działalności. Widać to m.in. na przykładzie ubiegłorocznych decyzji, których skutkiem było skoncentrowanie się spółki na przewozach węgla kamiennego z polskich portów w głąb kraju, a więc w kierunku odwrotnym, niż to miało miejsce wcześniej, i jednoczesnym zaniedbywaniu pozostałych biznesów, w tym zwłaszcza transportu intermodalnego – mówi Jakub Karnowski, były prezes PKP i były przewodniczący rady nadzorczej PKP Cargo.

W efekcie na krajowym rynku intermodalnym, gdzie panuje pełna konkurencja i niewiele zależy od działań polityków, polski narodowy przewoźnik ma dziś mniejsze udziały niż jego niemiecki odpowiednik.

Według Karnowskiego ogromnym problemem w PKP Cargo są też związki zawodowe, dla których kluczową sprawą są wynagrodzenia, a nie sytuacja finansowa spółki.

– W rezultacie w ostatnich dniach na GPW akcje przewoźnika kosztują 15–16 zł, podczas gdy na giełdowym debiucie, czyli jesienią 2013 r., kosztowały ponad 70 zł, a w chwili przejęcia czeskiej firmy AWT rynek wyceniał je nawet po powyżej 90 zł – zauważa Karnowski.

Transport
Firmy taksówkowe czeka trzęsienie ziemi
Transport
Będzie jeszcze mniej boeingów. Nowy kłopot z dreamlinerami
Transport
Podróże lotnicze bez alkoholu? Temat wraca po 3 latach
Transport
Boeing i Airbus mogły korzystać z nielegalnych dostaw tytanu
Materiał Promocyjny
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Transport
Lotnictwo: FAA i EASA zwiększają współpracę
Transport
Co piąta taksówka nie przyjedzie? Od poniedziałku zmiany w branży przewozu osób