Drogie polskie autostrady. Koncesjonariusze zaskoczeni pomysłem PiS

Przejechanie jednego kilometra trasą A2 pomiędzy Koninem a Nowym Tomyślem kosztuje 56 groszy, natomiast A4 pomiędzy Katowicami a Krakowem – 48 groszy.

Publikacja: 19.05.2023 03:00

Podwyżki opłat na koncesyjnej autostradzie A4 zostały wprowadzone mimo sprzeciwu GDDKiA

Podwyżki opłat na koncesyjnej autostradzie A4 zostały wprowadzone mimo sprzeciwu GDDKiA

Foto: Ivanova Tetyana / shutterstock

Prywatni koncesjonariusze autostrad zostali zaskoczeni ogłoszonymi w czasie konwencji PiS planami zniesienia opłat od samochodów osobowych. Odpowiedzi spółek proszonych o komentarz są zdawkowe. – Podstawą do stanowiska wobec inicjatywy zniesienia opłat na A4 Katowice–Kraków byłby dla nas przedstawiony przez Ministerstwo Infrastruktury konkretny projekt takiego rozwiązania, uwzględniający wszystkie aspekty funkcjonowania koncesji do chwili jej wygaśnięcia w 2027 r. – stwierdza Stalexport Autostrada Małopolska.

– Wprowadzenie jakichkolwiek zmian do istniejącego systemu koncesyjnego jest procesem bardzo złożonym, wymagającym analiz wpływających na międzynarodowe konsorcjum banków finansujących budowę autostrad w Polsce oraz firm będących akcjonariuszami spółek koncesyjnych – odpowiada Autostrada Wielkopolska.

Mogą wywłaszczać

Tymczasem rząd spieszy się i zapowiada zniesienie opłat na koncesyjnych odcinkach już w przyszłym roku. Jak powiedział w Radiu Zet minister rozwoju i technologii Waldemar Buda, jeśli nie dojdzie do porozumienia z koncesjonariuszami, może dojść do ich wywłaszczenia, a następnie wypłacenia odszkodowania.

Rządzący w sprawie opłat za autostrady wykonują zwrot o 180 stopni, bo we wcześniejszych planach było objęcie opłatami kolejnych odcinków. – Rozszerzenie sieci dróg płatnych zostało zgłoszone do Komisji Europejskiej jako jedno z działań, które Polska zamierza podjąć w ramach Krajowego Planu Odbudowy i ma na celu wyrównanie warunków konkurencji pomiędzy transportem drogowym i kolejowym – informował wiceminister infrastruktury Rafał Weber w odpowiedzi na interpelację poselską dotyczącą krajowego funduszu drogowego w grudniu ubiegłego roku.

Dużym problemem jest zróżnicowanie opłat pomiędzy odcinkami zarządzanymi przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) a koncesyjnymi. Na tych pierwszych stawka za kilometr dla samochodu osobowego wynosi 10 groszy. Na koncesyjnych jest kilkakrotnie wyższa.

Bardzo drogi jest odcinek autostrady A4 Katowice–Kraków zarządzany przez Stalexport. Za przejechanie samochodem osobowym liczącego 62 km fragmentu trasy trzeba zapłacić po 15 zł (gotówką lub kartą, nieco tańszy jest videotolling) na bramkach przy wjeździe i wyjeździe z autostrady – w sumie 30 zł. Daje to ponad 48 groszy za kilometr, niemal pięciokrotnie więcej niż na autostradach GDDKiA.

Jeszcze więcej kosztuje przejechanie fragmentem A2 pomiędzy Koninem a Nowym Tomyślem, zarządzanym przez spółkę Autostrada Wielkopolska. Za 150 km trasy posiadacze samochodów osobowych płacą 84 zł, czyli rekordowe w Polsce 56 groszy za kilometr. Taniej jest za to na kolejnym odcinku A2 – od Nowego Tomyśla do Świecka zarządzanym przez Autostradę Wielkopolską II: przejechanie 106 km kosztuje 18 zł, co w przeliczeniu na kilometr daje 17 gr. Różnica wynika z rodzaju koncesji: w tym drugim przypadku opłaty pobiera państwo, a nie koncesjonariusz, jak pomiędzy Koninem a Nowym Tomyślem.

Ruch stale rośnie

Koncesjonariusze nie informują o wpływach z opłat, ale kwoty są niebagatelne, zważywszy na liczbę pojazdów i stawki za przejazd, a także ciągły wzrost ruchu. Np. z autostrady A2, która jest główną trasą tranzytową wschód–zachód, prócz ruchu krajowego korzysta wielu kierowców zagranicznych.

Analiza ruchu pojazdów ciężarowych oraz osobowych wskazuje na jego średnie dobowe natężenie na ok. 30 tys. na odcinku między Świeckiem a Koninem. Natężenie ruchu na autostradowej obwodnicy Poznania, która w ramach skrajnych węzłów jest bezpłatna, wynosi ok. 90 tys. pojazdów, w niektórych dniach przekraczając 110 tys. aut na dobę. Z kolei odcinkiem A1 Gdańsk–Toruń w 2022 r. przejechało ponad 16,4 mln aut osobowych, a średnie dobowe natężenie wyniosło 45 tys. pojazdów.

Koalicja obywatelska chce obniżenia cen biletów kolejowych

W odpowiedzi na wyborcze plany PiS zniesienia opłat za autostrady, Koalicja Obywatelska złożyła w Sejmie projekt ustawy pozwalającej obniżyć ceny biletów kolejowych. Miałaby na to pozwolić obniżka podatku VAT na bilety do zera. Dzięki takiemu zabiegowi koszty podróży koleją miałyby się znacząco obniżyć.

Oszacowano, że koszt realizacji takich planów wyniósłby 2,6 mld zł. Problemem będzie jednak ich zrekompensowanie. W pierwotnej wersji projektu założono, że utratę wpływów pokryje Fundusz Kolejowy, z którego finansowana jest modernizacja infrastruktury kolejowej. Odbiłoby się to jednak na inwestycjach, bo już teraz Fundusz jest zbyt mały w stosunku do bieżących potrzeb.

Według Rynku Kolejowego KO ma jednak zgłosić poprawkę wskazującą inne źródła pokrycia kosztów tańszych biletów. 

Materiał partnera
Rekordowe inwestycja na kolei
Transport
Przeloty nad Rosją. Niebezpieczna przygoda pasażerów Air India
Transport
Pierwszy czysty statek wycieczkowy. Norweska firma zapowiada rewolucję na morzu
Transport
Pierwszy czarter z Radomia i pierwsza bójka. Pasażerowie na czarnej liście
Transport
Linie lotnicze coraz częściej narzekają na agresję pasażerów