Z najnowszego raportu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego i firmy JMK Analizy Rynku Transportowego wynika, że w pierwszych ośmiu miesiącach 2021 r. z prawie 400 nowo zarejestrowanych miejskich autobusów przeszło dwie trzecie miało napęd ekologiczny – elektryczny lub gazowy. To kolejne przyspieszenie rozbudowy niskoemisyjnej floty samorządów: w całym 2020 r. udział „zielonych" pojazdów wynosił 56 proc. Rozpędu nabiera zwłaszcza elektryfikacja miejskiego transportu autobusowego. Jeszcze dwa lata temu zakupy tego rodzaju pojazdów w łącznej liczbie nowych miejskich autobusów miały zaledwie 5-proc. udział.

Największe inwestycje w zero- i niskoemisyjne autobusy realizowane są w Warszawie (w ub.r. został w stolicy sfinalizowany kontrakt na dostawę 130 elektrobusów), Krakowie (miasto odbiera w tym roku 50 sztuk) i Jaworznie (wkrótce 80 proc. floty jaworznickiego PKM będzie bezemisyjna). Na początku tygodnia umowę o dofinansowaniu zakupu 11 „elektryków" podpisał Wrocław, 43 elektrobusy kupi aglomeracja katowicka. Bezemisyjne pojazdy wjeżdżają także do małych miast: przykładem jest Lidzbark Warmiński, gdzie dwa elektrobusy mają od jesieni obsługiwać trzy trasy w ramach komunikacji bezpłatnej.

Już w bliskiej perspektywie pojawią się nowe ekologiczne napędy. Na Śląsku za dwa lata zaczną kursować autobusy wodorowe. Wart prawie 111 mln zł zakup 20 takich pojazdów o długości 12 metrów dofinansuje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu „Zielony transport publiczny". W Katowicach wybrano już miejsce do budowy stacji tankowania wodoru. Jeszcze większą flotę wodorowców planuje Poznań, który przymierza się do zakupu 84 sztuk. Ich eksploatacja ma być bardziej wygodna od autobusów elektrycznych ze względu na znacznie większy zasięg i krótki czas tankowania. Tego rodzaju projekty – prócz dofinansowania z NFOŚiGW – mają dodatkowo wspomagać planowane w obu regionach doliny wodorowe.

Czytaj więcej

Transport coraz bardziej ekologiczny. Miasta kupują zielone autobusy

Ekologiczny przełom szykuje się także na kolei. W ubiegłym tygodniu bydgoska PESA pokazała prototyp wodorowej lokomotywy. To tylko pojazd manewrowy, bo nad lokomotywą do obsługi tras prace trwają. Ale do zakupu wodorowych pociągów już przygotowują się regionalne spółki przewozowe. Samorząd wielkopolski liczy na dofinansowanie 12 składów z napędem wodorowym w ramach Krajowego Planu Odbudowy, z kolei na Pomorzu wodorowe pociągi mogłyby kursować po 63-kilometrowej trasie Reda–Hel, którą z braku sieci trakcyjnej obsługują pojazdy z napędem spalinowym.

Na razie ekoprzejazdy koleją ma zapewnić zielona energia zasilająca trakcję. Szacuje się, że kolejowe inwestycje w OZE (np. panele fotowoltaiczne) mogą w ciągu dekady osiągnąć wartość od 6 do 10 mld zł. A przy tym stworzyć rynek dla małych i średnich lokalnych firm działających w pobliżu linii kolejowych.