Vietjet podpisał porozumienie podczas wizyty w Hanoi premiera Francji Edouarda Philippe'a. Ten tani przewoźnik szybko rośnie prowadząc agresywną politykę inwestycyjną, kupuje samoloty u obu największych producentów. Kontrakt jest też wsparciem dla Airbusa, który stara się zamienić wstępne umowy z salonu w Farnborough na potwierdzone, zadatkowane zamówienia.
Prezes VietJet, Nguyen Thi Phuong Thao powiedziała na kilka dni przed złożeniem podpisu pod zamówieniem, że jej linia zamierza utrzymać średni wiek samolotów 3 lat, aby oszczędzać na paliwie i serwisowaniu. Podczas salonu pod Londynem Wietnamczycy zamówili wstępnie A321neo i 100 B737 MAX i od tamtej pory negocjowali ostateczne warunki; dostawy mają nastąpić w latach 2020-25.
Oficjalne podpisanie umowy w Hanoi rozprasza wątpliwości dotyczące zamówień w Farnborough, ogłoszono ich wiele w niepełnej postaci.
Dwa lata temu Boeing wziął górę nad Airbusem, bo podczas wizyty w Wietnamie Baracka Obamy udało mu się uzyskać zamówienie na 100 B737. Do tamtej pory VietJet kupował tylko airbusy, np. w 2013 r. 92 samoloty.
Wizyta premiera Philippe jest najnowszym przykładem docierania zachodnich przywódców do tanich przewoźników azjatyckich, których zamówienia zapewniają wiele tysięcy miejsc pracy w przemyśle. Przedstawiciele sektora finansowego zastanawiają się jedynie, czy ta ogromna liczba samolotów zamówionych przez tanie linie z Azji Płd.-Wsch, VietJet, AirAsia i Lion Air zostanie naprawdę dostarczona.
Norwegian ma za dużo samolotów
Tani norweski przewoźnik postanowił sprzedać pięć A320neo, które miał odebrać w IV kwartale, ale zostały wynajęte i nie są używane przez Norwegiana. „Ich sprzedaż pozwoli spłacić dług i poprawić płynność finansową firmy" — wyjaśnił Norwegian. Po uregulowaniu długu zostanie mu 62 mln dolarów.
Norwegowie postanowili wcześniej kupić do 2020 r. 210 nowych samolotów Airbusa i Boeinga, ale zaczęli mówić, że do tego czasu mogą sprzedać nawet 140 w ramach odnawiania floty i zmniejszania długu.
W ubiegłym tygodniu podali, że są na zaawansowanym etapie rozmów z pewnym partnerem o spółce j. v. dotyczącej floty, a więcej informacji udzielą pod koniec roku. Trzeci przewoźnik w Europie pod względem liczby pasażerów rozwijał się bardzo szybko, co osłabiło jego finanse.