Reklama

Dokument "Jestem Kuba" o polskich eurosierotach w TVP2

Kiedy 1 maja 2004 roku Polska stała się członkiem Unii Europejskiej – wszyscy świętowali ten dzień. Trudno było przewidzieć, że nie wszyscy będą jego beneficjentami.

Aktualizacja: 20.02.2017 05:36 Publikacja: 19.02.2017 23:01

Po wejściu Polski do UE co najmniej 100 tysięcy dzieci zostało bez rodziców, którzy wyjechali po pra

Po wejściu Polski do UE co najmniej 100 tysięcy dzieci zostało bez rodziców, którzy wyjechali po pracę do zachodniej Europy - możemy się dowiedzieć z dokumentu "Jestem Kuba" w TVP2.

Foto: 123RF

W tym właśnie roku pobrali się bohaterowie filmu dokumentalnego „Jestem Kuba” i przez kilka lat stanowili przykładne, szczęśliwe stadło – co pokazują prezentowane zdjęcia archiwalne. Wreszcie zostali rodzicami dwóch synów – starszego – Kuby i młodszego Mikołaja. I pewnie żyliby dalej długo i szczęśliwie, gdyby nie pojawiły się kłopoty finansowe i prowadzona przez nich firma nie upadła. Ale upadła. W dodatku rzecz działa się w Zakliczynie, małej miejscowości w południowej Polsce, gdzie trudno o pracę. Para rozstała się i każde na swoją rękę wyjechało szukać pracy. On znalazł ją w Szkocji w fabryce, ona – w Austrii jako sprzątaczka. 12-letni Kuba i 8-letni Mikołaj zostali w Polsce – i to jest moment, w którym widzowie poznają chłopców, a w kolejnych minutach filmu – także ich rodziców.

Chłopcy zostali pod opieką rodziny, ale tak naprawdę – mieszkają sami. Starszy, nad wiek dojrzały Kuba, próbuje opiekować się Mikołajem jak rodzic – pilnując co je, jak spędza czas, dba o jego bezpieczeństwo, gdy idą razem nad rzekę. Chodzi z nim nawet za rękę. Na Kubie właśnie koncentruje się – autorka filmu, Ase Svenheim Drivenes. Obserwuje go, gdy pełni rolę opiekuna brata, jedzie na obóz letni do Polańczyk. I rozmawia z matką, która systematycznie do niego dzwoni pytając, jak sobie radzi. Bo zarówno ona, jak i jej były mąż – dbają o chłopców i kochają ich.

– Uważaj, żebyś do pani nie powiedział, że jesteś sam, jestem z Ciebie dumna, wytrzymajmy do wakacji – mówi mama przez telefon.

Wie, że prawo nie dopuszcza, by 12-letni chłopiec mieszkał sam, bez zapewnienia mu całodobowej opieki, w dodatku – z młodszym bratem.

Chociaż matka chłopców jest bardzo troskliwa - przyjeżdża do synów niemal w każdy weekend i poświęca im cały czas, przecież to synom nie wystarcza. Ale musi wracać, by zarobić na życie.

Reklama
Reklama

Każde rozstanie jest zroszone wstydliwie skrywanymi prze Kubę łzami, ale i wtulaniem się w matkę, by chociaż jeszcze przez chwilę przedłużyć jej obecność… Dziecięca ufność i cierpliwość mają jednak swoją logikę i cierpliwość – intuicja podpowiada, że trzeba zwrócić na siebie uwagę w taki sposób, by rodzice musieli się pojawić…

Ciekawe, że film o polskich eurosierotach – jak się nazywa takie dzieci – zrealizowała – bardzo interesująco - norweska reżyserka i na jednej z plansz umieściła informację, że: „po wejściu Polski do UE, odbyła się największa emigracja w powojennej historii kraju – co najmniej 100 tysięcy dzieci zostało bez rodziców, którzy wyjechali po pracę do zachodniej Europy”.

Do refleksji.

Premiera dokumentu „Jestem Kuba” we wtorek 21 lutego o 22.55 w TVP 2.

Telewizja
Gwiazda „Hotelu Zacisze” nie żyje. Prunella Scales miała 93 lata
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Telewizja
Nagrody Emmy 2025: Historyczny sukces 15-latka z „Dojrzewania”. „Studio” i „The Pitt” najlepszymi serialami
Telewizja
Legendy i nieco sprośności w nowym sezonie Teatru TV: Fredro spotyka Mickiewicza
Telewizja
Finał „Simpsonów” zaskoczył widzów. Nie żyje jedna z głównych bohaterek
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama