Warszawska scena pod dyrekcją Agnieszki Glińskiej pozostaje jedną z najbardziej energetycznych i podejmujących niełatwe tematy współczesności. Po rozważaniach na temat religijnego fanatyzmu, terroryzmu, zachwianych relacji w rodzinie, mobbingu czy molestowania jest okazja, by przyjrzeć się coraz bardziej dotkliwemu problemowi depresji.
Utwór „Efekt" 34-letniej Brytyjki Lucy Prebble to ważny głos w dyskusji na temat kondycji dzisiejszego społeczeństwa, granic eksperymentu w medycynie, a także kwestii etyki lekarskiej oraz zachowań koncernów farmaceutycznych.
Bohaterami opowieści jest dwoje młodych ludzi, którzy zgłaszają się na ochotnika do kliniki, by wypróbować działanie nowego leku przeciw depresji. Pochodzą z różnych światów. Maja (Agnieszka Pawełkiewicz) decyduje się na ten eksperyment, by wprowadzić w swoje uporządkowane, może nawet monotonne życie nowe emocje. Tristan (Łukasz Simlat) będący jej przeciwieństwem traktuje całe przedsięwzięcie jak kolejną przygodę i możliwość zarobku.
Ten pobyt w klinice przypomina reality show typu „Nagi instynkt przetrwania". Druga para bohaterów to prowadzący eksperyment lekarze grani przez Dominikę Ostałowską i Krzysztofa Stroińskiego.
Spektakl podzielony jest na pięć części, bo tyle dawek nowego preparatu otrzymują poddawani obserwacji pacjenci. Mamy okazję śledzić zmiany nie tylko w ich zachowaniu, ale też wzajemnych relacjach.
Utwór Brytyjki Lucy Prebble to także okazja zadania pytań o etykę lekarską. Niektóre posunięcia są ukrywane przed pacjentami, np. skutki uboczne podawanych leków.
Dominika Ostałowska stworzyła poruszający portret kobiety, która z pełnym poświęceniem oddaje się pracy na rzecz innych, sama nie radząc sobie w życiu. Nie bardzo też rozumie, jaką grę prowadzi wobec niej przełożony (Krzysztof Stroiński).