Tusk, który umieścił w sieci dwa tweety - jednego po angielsku, drugiego po rosyjsku - podkreślił, że wydalanie dyplomatów to konsekwencja ataku w Salisbury, gdzie były rosyjski szpieg Siergiej Skripal i jego córka Julia zostali otruci z użyciem rosyjskiego środka bojowego Nowiczok.

Czytaj więcej:

Polska wydala rosyjskich dyplomatów

USA wydalają 60 rosyjskich dyplomatów, Niemcy - czterech

Tusk nie wykluczył, że w nadchodzących "dniach i tygodniach" kraje UE podejmą dodatkowe działania przeciwko Rosji, w tym dojdzie do "kolejnych wydaleń".

Wydalenie rosyjskich dyplomatów przez kraje UE ma związek z otruciem na terenie Wielkiej Brytanii rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córki Julii przy użyciu rosyjskiego środka bojowego Nowiczok.

W związku z otruciem Skripala i brakiem reakcji Rosji na ultimatum (Wielka Brytania domagała się wyjaśnienia jak rosyjski środek bojowy znalazł się na Wyspach), Londyn podjął decyzję o wydaleniu 23 rosyjskich dyplomatów oskarżonych o pracę dla rosyjskiego wywiadu.

Wielka Brytania ogłosiła też zawieszenie kontaktów z Rosją na najwyższym szczeblu.

Siergiej Skripal to były rosyjski szpieg skazany w 2006 roku w Rosji na 13 lat więzienia za szpiegowanie na rzecz Wielkiej Brytanii. W 2010 roku Skripal, w ramach wymiany szpiegów, trafił na Wyspy.