Mamoudou Gassama wszedł na czwarte piętro bez żadnego sprzętu, aby ocalić czterolatka, który pozostał w domu sam, bez nadzoru rodziców.

Dowiedz się więcej: Gdy "Spiderman z Mali" ratował dziecko, ojciec łapał Pokemony

Malijczyk, który we Francji przebywał nielegalnie, spotkał się z międzynarodowym uznaniem za swoją odwagę.

Prezydent Emmanuel Macron osobiście podziękował mu i powiedział, że zostanie mu zaproponowana praca w straży pożarnej.

"Ten akt wielkiej odwagi stanowi przykład wartości, które pomagają zjednoczyć naszą wspólnotę narodową, takich jak: odwaga, bezinteresowność, altruizm i opieka nad najsłabszymi" - czytamy w oficjalnym dekrecie opublikowanym w środę, w którym ogłoszono nadanie Gassamie obywatelstwa.

Gassama otrzymał początkowo rezydencję francuską - pierwszy krok w kierunku przyznania obywatelstwa. Ale na samo obywatelstwo nie musiał czekać długo.

Już wcześniej Malijczyk rozpoczął staż w paryskiej straży pożarnej. Od miasta dostał pamiątkowy medal.

Gassama przybył do Francji w zeszłym roku przez Morze Śródziemne. Znalazł pracę na czarno w sektorze budowlanym. Pracował za dniówki i mieszkał w schronisku na przedmieściach miejscowości Montreuil - znanych jako "małe Bamako" ze względu na dużą populację malijską.

Malijczyk nie ubiegał się o azyl i we Francji mieszkał nielegalnie.