Koperty miały być opisane słowami "Jack i proszek z rakietowej fasoli" ("Jack and the Missile Bean Stock Powder") i znajdowała się w nich fasola oraz - jak wynika z informacji FBI - rycyna.

Koperty z taką przesyłką zostały też wysłane do dyrektora FBI Christophera Wray'a, sekretarza obrony Jima Mattisa i odpowiedzialnego za marynarkę wojenną USA admirała Johna Richardsona.

Władze trafiły do adresata przesyłek, ponieważ na jednej z nich umieścił on swój adres zwroty - informują śledczy. Mężczyzna usłyszy zarzut grożenia użyciem toksyny jako broni.

Allen twierdzi, że wysłał takie listy również do królowej Elżbiety II, Władimira Putina i dowódcy amerykańskich sił powietrznych, ale nie jest jasne, czy te listy zostały odnalezione - podaje Sky News.

39-latek powiedział, że chciał "wysłać wiadomość" adresatom listów i ochronić USA przed III wojną światową.

Teraz mężczyźnie grozi dożywocie w związku z zarzutem o użycie broni chemicznej. Za wysyłanie listów z pogróżkami grozi mu 10 lat więzienia.

Mężczyzna służył w armii od 1998 do 2002 roku.