Węgry wybiorą nowy parlament 12 kwietnia. Sondaże wskazują, że po raz pierwszy od 2010 roku premier Viktor Orbán i jego Fidesz stoją przed realną perspektywą utraty władzy. W większości sondaży Tisza ma dość wyraźną przewagę nad Fideszem. Z najnowszego sondażu Instytutu Republikon wynika, że na partię Pétera Magyara chce głosować 37 proc. Węgrów, a na Fidesz – 31 proc. Wśród wyborców zdecydowanych na udział w wyborach, którzy deklarują, że wiedzą już na kogo zagłosują, Tisza może liczyć na 49 proc. głosów, a Fidesz – na 40 proc. Na granicy progu wyborczego balansuje jeszcze prawicowe ugrupowanie „Moja ojczyzna” (4 proc. poparcia wśród wszystkich wyborców, 5 proc. wśród zdecydowanych). Takie wyniki wyborów 12 kwietnia oznaczałyby odsunięcie Orbána od władzy.
Rząd Viktora Orbána przyjmuje konfrontacyjną postawę wobec UE i blokuje miliardy dolarów pomocy dla Ukrainy
Tisza Magyara to formacja o charakterze centroprawicowym – od Fideszu różni ją przede wszystkim stosunek do Unii Europejskiej. Rząd Orbána przyjmuje wobec UE postawę konfrontacyjną, znajduje się w sporze z Brukselą m.in. w kwestii poszanowania na Węgrzech praworządności. Orbán w przeszłości krytykował politykę migracyjną UE, a obecnie jest najbardziej zaciekłym krytykiem antyrosyjskiego kursu Wspólnoty – przekonuje m.in. że sankcje nałożone na Rosję szkodzą bardziej krajom UE, niż samej Rosji. Węgry nie wspierają też militarnie Ukrainy i nie pozwalają na dostarczanie jej broni przez swoje terytorium. W wywiadzie udzielonym niedawno influencerowi Mario Nawfalowi Orbán przedstawiał narrację dotyczącą wojny Rosji z Ukrainą zbliżoną do rosyjskiej. Tłumaczył, że wojna wybuchła, ponieważ Rosja czuła się zagrożona wciąganiem Ukrainy do struktur zachodnich i przekonywał, że zaatakowany przez Rosję kraj nigdy nie może zostać nie tylko członkiem NATO, ale również UE.
Czytaj więcej
– Na Węgrzech mamy bardzo dziwny układ, w którym Viktor Orbán oficjalnie nie ma ani grosza, ale wszyscy członkowie jego rodziny, bliscy współpracow...
Orbán blokuje obecnie przyznanie Ukrainie pożyczki przez UE, w wysokości 90 mld euro, która ma uratować finanse publiczne na Ukrainie przed załamaniem. Premier Węgier domaga się – przedstawiając to jako warunek zgody na udzielenie pożyczki – wznowienia dostaw ropy na Węgry przez biegnący przez Ukrainę ropociąg „Przyjaźń”. Ukraina przekonuje jednak, że ropociąg został uszkodzony w rosyjskim ataku, a jego naprawa potrwa jeszcze kilka tygodni. Rząd Orbána nie przyjmuje tych tłumaczeń.
W ostatnim czasie wyszło na jaw, że obecny szef MSZ Węgier, bliski współpracownik Orbána Péter Szijjártó, w czasie szczytów Rady Europejskiej ma informować szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa o ich przebiegu. Ujawniono także, że Szijjártó w 2020 roku prosił Ławrowa o wsparcie dla Petera Pellegriniego, ówczesnego premiera Słowacji, którego czekały wybory parlamentarne. Wsparcie miało polegać na zorganizowaniu spotkania Pellegriniego z premierem Rosji (do takiego spotkania rzeczywiście doszło tuż przed wyborami na Słowacji).
Czytaj więcej
Lider węgierskiej demokratycznej opozycji Péter Magyar każdego dnia uczestniczy w pięciu, sześciu wiecach na głębokiej węgierskiej prowincji. „Rzec...
Orbán znajduje się też w sporze z obecnym rządem Polski – rządzone przez niego Węgry udzieliły azylu dwóm byłym członkom rządu Mateusza Morawieckiego: byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobro i byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu. Obu prokuratura chce postawić zarzuty związane z nieprawidłowościami w funkcjonowaniu Funduszu Sprawiedliwości. Magyar zapowiedział już, że po przejęciu władzy wycofa decyzję o przyznaniu im azylu.
Magyar, który w przeszłości był związany z Fideszem, obiecuje rozliczenie nieprawidłowości i przypadków korupcji z czasów wieloletnich rządów Fideszu. Zamierza też doprowadzić do poprawy relacji z Unią Europejską.
Sondaż: 45,4 proc. Polaków uważa, że wygrana Pétera Magyara będzie korzystniejsza dla Polski
Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, jaki – ich zdaniem – wynik wyborów parlamentarnych na Węgrzech byłby korzystniejszy dla Polski.
45,4 proc. badanych wskazało wygraną Pétera Magyara i Tiszy.
Zdaniem 24,8 proc. badanych korzystniejsza byłaby wygrana Viktora Orbána i Fideszu.
29,7 proc. ankietowanych stoi na stanowisku, że wynik wyborów parlamentarnych na Węgrzech nie ma znaczenia dla Polski.
(Liczby te nie sumują się do 100 proc. ze względu na zaokrąglenie wyników do pierwszego miejsca po przecinku)
– Wygraną ugrupowania Pétera Magyara za korzystniejszą uznaje co drugi mężczyzna (51 proc.) i cztery na dziesięć kobiet (41 proc.). Częściej niż pozostali taką opinię wyrażają respondenci, którzy skończyli 50 lat (55 proc.). Wygrana Tiszy byłaby korzystniejsza z polskiego punktu widzenia według niemal sześciu na dziesięciu osób, których dochód jest wyższy niż 7000 zł netto (58 proc.) i ponad połowy badanych z miast liczących ponad 500 tys. mieszkańców (54 proc.) – komentuje wyniki badania Przemysław Wesołowski, prezes agencji badawczej SW Research.
Metodologia badania
Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 24-25 marca 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.