Sygnały o nielegalnym odławianiu orek i bieług - bo te zwierzęta są przetrzymywane - już wcześniej wysyłali ekolodzy.
Donosili, że w ciasnych basenach wygrodzonych w morzu niedaleko Władywostoku przetrzymywanych jest w fatalnych warunkach 90 orek i 11 bieług. Obszar ten był nazywany "więzieniem orek".
Cztery firmy, które są oskarżane o ich nielegalne odłowienie, mają już przeszłość kryminalną w tej dziedzinie i były karane za podobny proceder. Najprawdopodobniej złowione orki i bieługi miały zostać sprzedane do chińskich parków rozrywki.
Polecenie zajęcia się sprawą wydał Ministerstwu Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych wydał osobiście prezydent Władimir Putin.
Zwierzęta powinny zostać wypuszczone do dziś - 1 marca.
Na czarnym rynku orki warte są fortunę. Rosja zezwala na sporadyczne chwytanie ich wyłącznie w celach naukowych.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...