- Jest mnóstwo czasu, aby zrobić to, co konieczne a ja z pewnością zagłosują za obaleniem konserwatywnego rządu, który będzie trwał przy tak niekonstytucyjnych działaniach - powiedział Grieve.

Z kolei wiceprzewodniczący Partii Pracy Tom Watson napisał na Twitterze, że zwrócenie się przez rząd do królowej Elżbiety II z prośbą o prorogację parlamentu będzie "całkowicie skandaliczną obrazą dla brytyjskiej demokracji".

Premier Szkocji, Nicola Sturgeon ze Szkockiej Partii Narodowej powiedziała, że parlamentarzyści muszą wystąpić wspólnie, by zablokować ten plan w przyszłym tygodniu, albo środa "przejdzie do historii jako jeden z najczarniejszych dni" brytyjskiej demokracji.

Tymczasem James Cleverly, przewodniczący Partii Konserwatywnej twierdzi, że rząd chce zrobić "to co robią wszystkie rządy", czyli przedstawić swój program w czasie mowy tronowej Elżbiety II otwierającej nową sesję Izby Gmin.

Królowa Elżbieta II może zostać poproszona w środę, 28 sierpnia o zgodę na prorogację (zawieszenie) parlamentu - twierdzi dziennikarz BBC Nick Robinson.

Z kolei Laura Kuenssberg, dziennikarka polityczna BBC twierdzi, że mowa tronowa królowej, rozpoczynająca nową sesję parlamentu, miałaby zostać wygłoszona 14 października.

Informacja o możliwej prorogacji parlamentu pojawiła się dzień po tym, jak przedstawiciele opozycji spotkali się i zadeklarowali, że podejmą działania zmierzające do zablokowania twardego brexitu na forum Izby Gmin.