Z sondażu wynika, że 54 proc. spośród wyborców Partii Pracy z 2017 roku uważa, że Corbyn powinien ustąpić ze stanowiska przewodniczącego Partii Pracy. Pozostania Corbyna chce 29 proc. wyborców labourzystów z 2017 roku. 17 proc. nie ma zdania w tej kwestii.
Spośród wszystkich wyborców deklarujących się, jako wyborcy Partii Pracy, odejścia Corbyna chce 58 proc. Z kolei za tym, aby pozostał na stanowisku opowiada się 34 proc. respondentów deklarujących się jako osoby gotowe głosować na labourzystów.
Corbyn bierze właśnie udział w konwencji swojej partii w Brighton, na której chce przedstawić lewicową agendę Partii Pracy oraz zaprezentować się jako jedyna osoba, która jest w stanie przełamać impas ws. brexitu - odnotowuje Reuters.
Jednak konwencja rozpoczęła się od uwypuklenia wewnętrznych podziałów w Partii Pracy - w tym również w kwestii brexitu.
Corbyn oświadczył w Brighton, że chce poprowadzić partię do kolejnych wyborów parlamentarnych, które - gdyby odbyły się w terminie - miałyby miejsce w 2022 roku, ale istnieje duża szansa, że - w związku z impasem ws. brexitu - na Wyspach dojdzie do przedterminowych wyborów (obecny premier, Boris Johnson, złożył już dwa razy wniosek o rozwiązanie parlamentu - ale za każdym razem był on odrzucany przez opozycję).
W kwestii brexitu Corbyn opowiada się za przedłużeniem czasu na negocjacje i opóźnieniem daty brexitu, wyznaczonej na 31 października. Po przedterminowych wyborach, utworzeniu rządu i wynegocjowaniu umowy z UE Corbyn chciałby poddać ją pod referendum, w którym Brytyjczycy mogliby także opowiedzieć się za pozostaniem w UE. Lider Partii Pracy nie zadeklarował jeszcze jakie rozwiązanie poparłaby przed referendum Partia Pracy.
Według sondażu YouGov 69 proc. wyborców uważa politykę Corbyna wobec brexitu za "niejasną i zagmatwaną". Spośród wyborców, którzy w 2016 roku opowiedzieli się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w UE, 46 proc. sprzeciwia się polityce Corbyna ws. brexitu.