Wypłynięcie statku potwierdził jego właściciel, firma Stena Bulk.
Z danych portalu Refinitiv monitorującego ruch statków wynika, że tankowiec płynie do Port Rashid w Dubaju.
Stena Impero została zatrzymana przez Strażników Rewolucji 19 lipca w cieśninie Ormuz.
W środę Iran, który wcześniej uwolnił 7 z 23 członków załogi, ogłosił, że nakaz zatrzymania jednostki został zniesiony, ale dochodzenie w jej sprawie jest w toku.
Do zatrzymania statku doszło w momencie eskalacji napięć na linii Waszyngton-Teheran po ataku na instalacje naftowe firmy Aramco w Arabii Saudyjskiej. W wyniku ataku z 14 sierpnia ucierpiały produkcja i eksport saudyjskiej ropy, a ceny tego surowca na światowych rynkach wzrosły.
Odpowiedzialność za atak wziął na siebie rebeliancki ruch Huti z Jemenu, walczący w wojnie domowej z koalicją pod wodzą Arabii Saudyjskiej.
Według przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, atak nie został przeprowadzony z Jemenu, lecz przez Iran i z terytorium tego kraju. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oskarżył Iran o "bezprecedensowy atak na globalne dostawy energii". Prezydent Donald Trump, nie wskazując winnych, zagroził sprawcom ataku odwetem.
Iran zdecydowanie odrzucił oskarżenia amerykańskiego sekretarza stanu, zarzucając USA "wielkie oszustwo". Z kolei gen. Amir Ali Hadżizadeh, dowódca lotnictwa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł, że Iran jest gotów na "pełnoprawną" wojnę.