Ian Blackford, lider SNP w Izbie Gmin oświadczył, że chciałby, aby parlamentarzyści rozważyli rozszerzenie prawa wyborczego podczas dyskusji nad ustawą o przedterminowych wyborach, jaka ma się dziś odbyć w Izbie Gmin.

Ustawa taka ma stanowić poprawkę do ustawy z 2011 roku wymagającej, by rozwiązanie parlamentu musiało poprzeć 2/3 parlamentarzystów. W sobotę SNP i Liberalni Demokraci zaproponowali zmianę przepisów z 2011 roku zwykłą ustawą, a Johnson ma przedstawić analogiczną ustawę we wtorek.

W poniedziałek za samorozwiązaniem parlamentu na podstawie Fixed-Term Parliament Act z 2011 roku opowiedziało się 299 parlamentarzystów, 70 było przeciw. W efekcie wniosek upadł, ponieważ do przyjęcia wymagał 434 głosów.

W poniedziałkowym głosowaniu od głosu wstrzymała się Partia Pracy, ale we wtorek lider tego ugrupowania ogłosił, że labourzyści popierają już przedterminowe wybory. W efekcie wydaje się już przesądzone, że dziś parlament podejmie decyzje o samorozwiązaniu - a wybory odbędą się między 9 a 12 grudnia.

SNP nie zadeklarowało jeszcze, że zgłosi poprawkę do ustawy przyznającej prawo do głosowania 16-17-latkom, ale Blackford chce, by posłowie to rozważyli, podobnie jak przyznanie prawa do głosowania w wyborach do parlamentu obywatelom UE.

- Nie stawiamy żadnych warunków wstępnych, ale musimy zastanowić się nad tym, kto powinien mieć prawo do głosowania w wyborach - stwierdził Blackford.

- Mówimy o opuszczeniu Europy (UE - red.) i prawach obywateli UE. Musimy upewnić się, że obywatele UE będą mieć prawo do głosowania w kwestii tak kluczowej dla nich - dodał.

Jak zauważa Sky News zarówno najmłodsi wyborcy, jak i obywatele UE na Wyspach, w większości poparliby zapewne partie sprzeciwiające się brexitowi - a więc m.in. SNP.