Białoruskie niezależne media szacują, że w centrum miasta przeciwko integracji z Rosją protestowało około tysiąca osób. Demonstranci porwali portret Putina i skandowali: "Niech żyje Białoruś", "Niepodległość". Na czele protestu stanął były więzień polityczny i lider Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji Paweł Siewiaryniec. Do protestujących przemawiał też białoruski poeta Uładzimir Niakliajeu, kandydat na prezydenta w wyborach 2010 roku. Nawoływali do protestów w niedzielę, które w białoruskiej stolicy mają się rozpocząć w południe.